Miesięczne archiwum: Marzec 2016

Emocjonalny RollerCoaster

Doprowadzanie do szewskiej pasji jest zwykle domeną kobiet, które w ten sposób sprawdzają na ile mogą sobie pozwolić w danej relacji. Posiadając atrakcyjność, dość istotny na początku argument, reglamentują dostęp do możliwości seksu. Tak działa biologia i trzeba ten fakt zaakceptować, co więcej rozumiejąc cały aspekt może działać na naszą korzyść. Wartościowe dobro ma wielu chętnych i wizualnie jest łatwe do określenia przez mężczyznę. Z jej perspektywy jednak, dziewczyny świadomej od młodych lat jak wysokie notowania ma uroda, ze względu na wzbudzane wokół zainteresowanie następuje przetasowanie potrzeb w porównaniu z mężczyznami. Mając możliwość seksu z kimkolwiek według własnych fanaberii oczywistym jest, że bezsensu byłoby kochać z kimś poniżej “swojej wartości”. Lata doświadczeń w związkach, romansach utwierdziły ją w przekonaniu o dość nikłej zdolności facetów do stawiania na swoim. Nie wszyscy, ale większość na samą myśl, że mogą ją utracić pozwala na oddanie coraz większego kawałka swojego życia dla niej. Nic złego jeżeli następuje to u obu stron i pojawiają się wspólne elementy budujące jakąś więź, gorzej gdy w praktyce przeradza się w smycz dla faceta, a częstotliwość seksu spada wraz z jej szacunkiem do niego.  Czytaj dalej

Rozmowa z Martyną

Czasem warto spróbować czegoś innego, bardziej bezpośredniego, bez obwijania w bawełnę, ale w subtelny sposób próbując wyczuć drugą stronę. Czy rozumie intencję oraz posiada wyobraźnię?. Działa to na szczególny typ kobiet. Niestety przyznam, że nie jest łatwo poprowadzić taką rozmowę i nie oszukujmy się o wiele lepiej działa, gdy się już ją pozna. Wtedy każde słowo ma inną moc oraz potrafi być bardzo sugestywne, a jeśli spotkanie było fajne, wręcz nieźle może nakręcić kobietę. Czytaj dalej

Zagubiony Adam – list

Cześć, nie wiem dlaczego, ale postanowiłem  w końcu napisać maila i podzielić się „historią mojego życia” z kimś powiedzmy anonimowym, zupełnie szczerze, bez kłamstw. Bardzo spodobał mi się Twój blog, jeśli nie będzie Ci się chciało czytać moich wypocin, to zrozumiem, bo na pewno facetów takich jak ja jest wielu i często dostajesz tego typu wiadomości. Tak dla sprecyzowania – mam 24 lata.

Podobnie jak Ty rozpocząłem studia będąc w związku. Paulina była największą miłością mojego życia, byliśmy razem 2,5 roku. Piękna, seksowna, dziewczyna, której – myślałem – nigdy nie będę mieć, szczególnie po ostatniej, która mnie zdradzała. Nie jestem przystojniakiem, raczej lekko przy kości i typowy nice guy. Ale jakoś się udało i nie musiałem przy niej udawać kogokolwiek innego, byłem tym kim jestem – misiem, kochanym i oddanym, który zrobiłby dla niej wszystko. Nie widziałem świata poza nią. Ale – po naszym wspólnym wyjeździe do Stanów – wszystko posypało się totalnie. Kłóciliśmy się o to, że ona nigdy nie ma dla mnie czasu i woli spędzać wieczory sama, a nie ze mną. Miesiąc po powrocie była dla mnie już zupełnie zimna, siedziałem sam próbując ogarnąć zaległości na studiach. Nie widzieliśmy się 2 tygodnie aż w końcu przyjechała i powiedziała mi, że to nie ma sensu. Płakaliśmy razem 3 godziny, ja nie mogłem się z tym pogodzić i zacząłem błagać. Daliśmy sobie tydzień, spotkaliśmy się i stwierdziliśmy, że to nie ma sensu. Powiedziała mi tylko, że jestem niesamowitym facetem, inteligentnym, przystojnym i że zasługuje na kogoś znacznie lepszego niż ona. I generalnie, że to wszystko jej wina. Czytaj dalej

Rozmowy niedokończone

Mając tylko zdjęcia oraz szczątkowy opis trzeba próbkować na ile ona pozwoli sobie wkręcić się w naszą gadkę. Czasem się udaje fajnie poprowadzić rozmowę, ale bywa również że urywa się nagle i panna znika. Nie ma co brać tego do siebie, lecz tylko potraktować jak rozrywkę,  czy ćwiczenie. Polecam również od czasu do czasu skasowanie tindera, gdyż nie do końca ma wiele wspólnego z rzeczywistością, a potrafi niepotrzebnie irytować. Czytaj dalej