Miesięczne archiwum: Maj 2016

Nieśmiałość według Philipa Zimbardo

Mam spory dystans do zawodu psychologa, ale przyznaję, że jest kilku wartych uwagi. Zimbardo to badacz starej daty, poruszający prawdziwe dylematy oraz starający się w swoich opracowaniach treściwie opisywać problemy znajdując na nie sensowne rozwiązania. Jego książka nieśmiałość wydana została po raz pierwszy w 1977 roku, ale czytając ją widać, że mimo lat wcale się nie zdezaktualizowała. Dziś chyba jest nawet trudniej, ponieważ izolujemy się przez nowe technologie. Konkurencja na studiach czy rynku pracy wydaje się większa w galopującym świecie, przez co oddalamy się coraz bardziej.

Autor ciekawie porównuje nieśmiałość do jednego z własnych słynnych eksperymentów, gdzie studenci odgrywali rolę strażników oraz więźniów. Rygorystyczne zasady dające władzę nad skazanymi po pewnym czasie wyłoniły pewne skrajne emocje, czasem brutalne, sadystyczne. Świadomość kontroli oraz niemocy więźniów nie pozwalała im się przeciwstawić, co zachęcało tylko do przesuwania granicy przez na pozór normalnych nadzorujących uczniów. W końcu eksperyment przerwano. Zadziwiające jak wiele ma to wspólnego z nieśmiałością, gdy człowiek jest więźniem oraz strażnikiem własnej przypadłości. Jest ta część osoby, która chce się wyzwolić, przejąć inicjatywę, zaistnieć w społecznej sytuacji np. w grupie znajomych, ale ten wewnętrzny strażnik ją powstrzymuje hamującymi myślami. Ośmieszysz się, nie dasz rady, będą Cię wytykać palcami, aż w końcu więzień ponownie powstrzymuje się przed potencjalnym nie do końca realnym niebezpieczeństwem.
Czytaj dalej

Bigorexia – “witaminy”, oleje oraz smerfy

Od pewnego czasu interesuje się różnymi aspektami treningu siłowego, ponieważ zaczynam odchodzić od biegania. Lubię sport, dlatego tę lukę chcę wypełnić kczymś ciekawszym, co długoterminowo zapewni lepsze zdrowie oraz samopoczucie. Zaznaczam, że jestem zwolennikiem naturalnych metod na wzrost masy mięśniowej i zachęcam do obejrzenia sobie w sieci skutków używania sterydów oraz podobnych środków. Z drugiej strony każdy ma swoje zdrowie oraz rozum i kompletnie mi nie przeszkadza, gdy się czymś truje. Ryzyko oraz wybór należy do danej osoby, byle nikomu nie robiła krzywdy. W każdym razie poznając tę branżę nie sposób nie natknąć się na wiele interesujących zjawisk, czasem wręcz absurdalnych.

Czytaj dalej

Jak dorosły facet może pokonać nieśmiałość, gdy nigdy nie był z kobietą.

We wpisie o tym jak pokonać nieśmiałość rozgorzała ciekawa dyskusja o trudności przełamania się w kontaktach z kobietami, szczególnie dla dorosłego mężczyzny. Tematyka ta zwykle jest przemilczana, czasem wyśmiewana, co tylko pogarsza stan danej osoby. Zwykle pewne naturalne interakcje z dziewczynami zaczynają się wykształcać w gimnazjum/liceum, gdzie zainteresowanie, ciekawość, czy podkochiwanie się zachęcają do bliższej z nimi relacji. Co jednak się stanie, gdy chłopak nigdy nie wyjdzie poza ten stan? Nie przekroczy tej niewidzialnej granicy, za którą pojawia się bliskość oraz intymność. Hormony oczywiście pchają do działania, ale negatywne reakcje czy brak sukcesów zrażają do dalszych działań. Temat ten zaczyna się z czasem odkładać, mogą pojawiają się inne priorytety. Następuje pewnie racjonalizacja własnego położenia, że może nie ma się szczęścia lub jeszcze nie ta pora, ale w niedalekiej przyszłości np. w nowym środowisku wszystko się odmieni. Niestety wcześniejsze złe doświadczenia lub po prostu brak odpowiedniego pokierowania sprawiają, że nic w tej sferze się nie zmienia. Wkroczenie w dorosłość z pewnymi brakami to już spory ciężar. Co ciekawe u niektórych może wykształcić się pewien pokręcony mechanizm obronny, kiedy strach przed czymś nowym zaczyna sabotować sytuacje, gdzie coś potencjalnie może się zmienić na lepsze. Przykładowo, dziewczyna może być zainteresowana, ale obawy przed brakiem doświadczenia, niewiedza jak się zachować, sprawiają, że odpycha się takie osoby. Gdy jedynym znanym sobie stanem w tej materii jest pustka, to z biegiem lat trudniej jest się z niej wyrwać, staje się nawet ostoją spokoju, czymś pewnym. Skumulowane braki przy kobiecie mogą powodować wewnętrzną panikę, co z pewnością objawia się dziwnym zachowaniem, spiętą mimiką twarzy, uciekającym czasem agresywnym wzrokiem, szybkimi ruchami ciała itd. Płci pięknej niewiele trzeba, aby ocenić faceta, a jego zdenerwowanie czują po wielokroć, co jest dla nich niekomfortowe. Czytaj dalej

Jak pokonać nieśmiałość?

Jest to ciężka przypadłość, dlatego jako wstęp polecam napisaną przeze mnie esencję z książki o nieśmiałości Profesora Gilmartin’a, który dość dobrze zbadał jej źródła. W zasadzie jest to fobia społeczna uniemożliwiająca funkcjonowanie na miarę swoich możliwości, gdzie osoba sama ogranicza się w swojej ekspresji ze względu na strach. Może być to lęk przed oceną, wzbudzeniem konfliktu, konsternacji czy ośmieszenia się w najprzeróżniejszych sytuacjach zarówno już z poznanymi osobami, jak i obcymi. W pewien sposób nieśmiałość to próba ograniczenia potencjalnego niebezpieczeństwa z zewnątrz, w szczególności, gdy ma się niskie poczucie własnej wartości. W praktyce osoby z tą przypadłością są: skryte, ciche, nieufne, zagubione, ale wewnątrz nich rozgrywa się prawdziwa batalia różnych emocji. Z jednej strony ogromna chęć przezwyciężenia nieśmiałości, a z drugiej ciągły niepokój, że nie da się rady. Niestety końcowy etap to zwykle pogodzenie się z tą słabością, co zwykle prowadzi do braku asertywności czy rozwoju jakiejś formy syndromu Mr. Nice Guy.

Kilka zdań Kamila o swojej nieśmiałości

Cześć, fajnie że prowadzisz bloga i opisujesz te sytuacje, pewnie wielu dzięki temu co robisz pomogłeś. Twoje rady, może i trafne, ale najpierw trzeba mieć tak zwana pewność siebie aby wykonać pierwszy krok. Jest to przeszkoda dla osób takich jak ja, nieśmiałych. Od kiedy pamiętam byłem nieśmiały i co z tym wiązało się rzadko zabierałem głos, nawet na spotkaniach rodzinnych, bałem się coś powiedzieć. Tak więc widzisz dla osób nieśmiałych, podejście do osoby nieznajomej, nie ważne czy jest to kobieta, czy mężczyzny, jest barierą której nie da rady obejść. Nawet jak zmuszę się żeby podejść do osoby nieznajomej, to nie wyduszę z siebie żadnego słowa, nie mówiąc o utrzymaniu kontaktu wzrokowego. Przez co, czyje się jakby gorszy. Kiedyś przeczytałem, żeby zacząć ćwiczyć. W swoim pokoju urządziłem sobie małą siłownie, aby wreszcie nabrać masy mięśniowej, której nie mam zbyt dużo, ale jakoś nie widzę poprawy z moja nieśmiałością. Trochę zajęło mi czasu zmuszenie się do napisania tego listu, na pewno gdybym Cię znał to nie napisałbym tego a w realu nie powiedziałbym nikomu. Jeśli chcesz możesz go anonimowo opublikować.
Pozdrawiam. Czytaj dalej