Archiwa autora: Kuba

Dlaczego Polacy nie dadzą się łatwo wyrżnąć.

    Mój kuzyn kilka godzin przed zamachem w Berlinie odwiedził dwa tamtejsze jarmarki i na szczęście nie było go na miejscu tej tragedii. Rozmawiając późnym wieczorem, gdy docierały szczątkowe informacje, w szczególności te bardzo perfidne podkreślające, że “polska ciężarówka dokonała zamachu”, jedną z pierwszych myśli jaką mu przekazałem była o potrzebie refleksji czy nie ewakuować się z Niemiec. Niestety obraz Europy zachodniej z roku na roku tylko potwierdza pewien konsekwentny wektor zmian przekształcający tą część kontynentu w Afrykę lub Bagdad. Gdy okazało się, że to Łukasz Urban poświęcił życie, aby zapobiec większej rzezi, nagle niemieckie media nabrały wodę w usta, w zasadzie tylko Bild okrzyknął go bohaterem. A Pani kanclerz? Zdobyła się jedynie na uspokajaniu własnego narodu i słowach wsparcia dla rodzin ofiar, ale nie ma zamiaru zmienić swojej polityki “otwartych drzwi”. Pomijam już kuriozalne znalezienie paszportu zamachowca w kabinie tira po dość długim czasie, dziwny brak ochrony jarmarków, zdjęcia w mediach płaczącej rodziny zamachowca, ale wydaje mi się, że cisza establishmentu na temat Polskiego kierowcy to nie przypadek. Czytaj dalej

Kiedy zazdrość zamienia się w psychozę. Przypadek Whitney.

Wzajemne zaufanie w związku to cenna rzecz. Nikt, zarówno kobieta czy mężczyzna nie chce aby druga połówka chodziła na boki, gdyż niszczy to każdą relację. Wszyscy wiemy również jak działa zazdrość, czasem pozytywnie, gdy staramy się bardziej, niejako ponownie zdobywamy siebie. Niestety często objawia się też pewną chorobliwą manią, potrzebą kontroli. Ważne jest abyśmy zrozumieli, że skrajne przypadki występują po obu stronach, żeby nikt nie myślał, że to będzie tekst w stylu, że wszystkie kobiety są złe. Tym bardziej że zapanowała na taką narrację moda. Serio jak coś nie pasuje, trzeba się żegnać oraz iść dalej.

Pewien gość w UK postanowił wyjechać w podróż na Hiszpańską wyspę Megaluf, ale wyłącznie z własnymi przyjaciółmi. Nie spodobało się to zapewne jego dziewczynie Whitney, która stworzyła mu listę 10 bezwzględnych zasad na czas podróży. Jasne, że każdy facet by się denerwował gdyby podobny pomysł na wyjazd z koleżankami miała jego luba. Jednak to co napisała Whitney podniosło poprzeczkę ponad akceptowalne standardy.

lista10zasad

Czytaj dalej

Sztuka absurdu według Ultimate Mr. Nice Guy – część druga

W pierwszym wpisie o ekstremalnym Panu Mr. Nice Guy nakreślony został ogólny obraz warunków stworzonych w biurze. Trzeba mieć na uwadze że, przytoczone wypowiedziane kwiatki zdarzały się raz na jakiś czas na przestrzeni kilku lat, ale zebrane razem pozwoliły na zidentyfikowanie syndromu Milutkiego.  Wszystko jednak miało jeden wspólny mianownik , mający na celu nękanie dla rozrywki oraz jak to mówił “przyduszenia” ludzi.  Kolejny raz zostało to potwierdzone opowieścią z życia w postaci Pana Konstantego. Przy okazji może dziwić taki zestaw wielu wątków, ale ponieważ jest to wyjątkowy przypadek, wręcz nie kryjący się swoim światopoglądem odnośnie metod zarządzania, dlatego warto uzmysłowić co się dzieje w głowie takiej osoby. Co więcej czasem K powtarzał, że przykładowo program Kuchenne rewolucje jest świetny do nauki jak postępować z pracownikami… Zdanie za każdym razem powiedziane z pełnym przekonaniem, co zresztą często potwierdzało się wybuchowym charakterem samego Pana K oraz jego nieobliczalnością. Czytaj dalej

Sztuka absurdu według Ultimate Mr. Nice Guy – część pierwsza

Trudno nazwać sztuką często spotykane januszowe prostactwo, butę, mobbing czy zwykłe chamstwo. Jest jednak w pewnej firmie wyjątkowa osoba, której pomysłowość wyniosła buractwo na niespotykane dotąd wyżyny.

Hitchcock mawiał, że każdy film powinien zacząć się od trzęsienia ziemi po którym napięcie ma już tylko rosnąć. Ten tekst jest scenariuszem napisanym przez życie, aby jednak zachęcić do czytania zaczniemy od pewnego cytatu głównego bohatera, czyli Pana K. : “Jest taki dzień w roku, w którym nawet spowiadającemu się mordercy daruje się wszystkie popełnione grzechy”. To zdanie wypowiedziane z pełną powagę oraz przekonaniem nie padło dla żartu, raczej było rzadkim, bezpośrednim upustem żółci pozwalającym na zrozumienie u podstaw jego moralności.

Na początku lat 70-tych Zimbardo przeprowadził słynny więzienny eksperyment (Stanford Prison Experiment) będący symulacją działania zakładu karnego. Rolę strażników oraz skazanych pełniło starannie wyselekcjonowanych 24 studentów bez kryminalnej przeszłości, będący w dobrej kondycji psychicznej. Eksperyment został bardzo szybko przerwany, bo już szóstego dnia. Wielu strażników wykazywało satysfakcję w poniżaniu oraz znęcaniu się nad przetrzymywanymi osobami. Cel eksperymentu Zimbardo pokazał, że nawet zwykli, normalni ludzie mogą mieć tendencje do okrutnych zachowań, gdy są bezkarni. Niestety ten eksperyment powtarzany jest codziennie w wielu miejscach na świecie i doskonale tłumaczy opisane niżej wydarzenia. Czytaj dalej

Nieśmiałość według Philipa Zimbardo

Mam spory dystans do zawodu psychologa, ale przyznaję, że jest kilku wartych uwagi. Zimbardo to badacz starej daty, poruszający prawdziwe dylematy oraz starający się w swoich opracowaniach treściwie opisywać problemy znajdując na nie sensowne rozwiązania. Jego książka nieśmiałość wydana została po raz pierwszy w 1977 roku, ale czytając ją widać, że mimo lat wcale się nie zdezaktualizowała. Dziś chyba jest nawet trudniej, ponieważ izolujemy się przez nowe technologie. Konkurencja na studiach czy rynku pracy wydaje się większa w galopującym świecie, przez co oddalamy się coraz bardziej.

Autor ciekawie porównuje nieśmiałość do jednego z własnych słynnych eksperymentów, gdzie studenci odgrywali rolę strażników oraz więźniów. Rygorystyczne zasady dające władzę nad skazanymi po pewnym czasie wyłoniły pewne skrajne emocje, czasem brutalne, sadystyczne. Świadomość kontroli oraz niemocy więźniów nie pozwalała im się przeciwstawić, co zachęcało tylko do przesuwania granicy przez na pozór normalnych nadzorujących uczniów. W końcu eksperyment przerwano. Zadziwiające jak wiele ma to wspólnego z nieśmiałością, gdy człowiek jest więźniem oraz strażnikiem własnej przypadłości. Jest ta część osoby, która chce się wyzwolić, przejąć inicjatywę, zaistnieć w społecznej sytuacji np. w grupie znajomych, ale ten wewnętrzny strażnik ją powstrzymuje hamującymi myślami. Ośmieszysz się, nie dasz rady, będą Cię wytykać palcami, aż w końcu więzień ponownie powstrzymuje się przed potencjalnym nie do końca realnym niebezpieczeństwem.
Czytaj dalej

Bigorexia – “witaminy”, oleje oraz smerfy

Od pewnego czasu interesuje się różnymi aspektami treningu siłowego, ponieważ zaczynam odchodzić od biegania. Lubię sport, dlatego tę lukę chcę wypełnić kczymś ciekawszym, co długoterminowo zapewni lepsze zdrowie oraz samopoczucie. Zaznaczam, że jestem zwolennikiem naturalnych metod na wzrost masy mięśniowej i zachęcam do obejrzenia sobie w sieci skutków używania sterydów oraz podobnych środków. Z drugiej strony każdy ma swoje zdrowie oraz rozum i kompletnie mi nie przeszkadza, gdy się czymś truje. Ryzyko oraz wybór należy do danej osoby, byle nikomu nie robiła krzywdy. W każdym razie poznając tę branżę nie sposób nie natknąć się na wiele interesujących zjawisk, czasem wręcz absurdalnych.

Czytaj dalej

Jak dorosły facet może pokonać nieśmiałość, gdy nigdy nie był z kobietą.

We wpisie o tym jak pokonać nieśmiałość rozgorzała ciekawa dyskusja o trudności przełamania się w kontaktach z kobietami, szczególnie dla dorosłego mężczyzny. Tematyka ta zwykle jest przemilczana, czasem wyśmiewana, co tylko pogarsza stan danej osoby. Zwykle pewne naturalne interakcje z dziewczynami zaczynają się wykształcać w gimnazjum/liceum, gdzie zainteresowanie, ciekawość, czy podkochiwanie się zachęcają do bliższej z nimi relacji. Co jednak się stanie, gdy chłopak nigdy nie wyjdzie poza ten stan? Nie przekroczy tej niewidzialnej granicy, za którą pojawia się bliskość oraz intymność. Hormony oczywiście pchają do działania, ale negatywne reakcje czy brak sukcesów zrażają do dalszych działań. Temat ten zaczyna się z czasem odkładać, mogą pojawiają się inne priorytety. Następuje pewnie racjonalizacja własnego położenia, że może nie ma się szczęścia lub jeszcze nie ta pora, ale w niedalekiej przyszłości np. w nowym środowisku wszystko się odmieni. Niestety wcześniejsze złe doświadczenia lub po prostu brak odpowiedniego pokierowania sprawiają, że nic w tej sferze się nie zmienia. Wkroczenie w dorosłość z pewnymi brakami to już spory ciężar. Co ciekawe u niektórych może wykształcić się pewien pokręcony mechanizm obronny, kiedy strach przed czymś nowym zaczyna sabotować sytuacje, gdzie coś potencjalnie może się zmienić na lepsze. Przykładowo, dziewczyna może być zainteresowana, ale obawy przed brakiem doświadczenia, niewiedza jak się zachować, sprawiają, że odpycha się takie osoby. Gdy jedynym znanym sobie stanem w tej materii jest pustka, to z biegiem lat trudniej jest się z niej wyrwać, staje się nawet ostoją spokoju, czymś pewnym. Skumulowane braki przy kobiecie mogą powodować wewnętrzną panikę, co z pewnością objawia się dziwnym zachowaniem, spiętą mimiką twarzy, uciekającym czasem agresywnym wzrokiem, szybkimi ruchami ciała itd. Płci pięknej niewiele trzeba, aby ocenić faceta, a jego zdenerwowanie czują po wielokroć, co jest dla nich niekomfortowe. Czytaj dalej

Jak pokonać nieśmiałość?

Jest to ciężka przypadłość, dlatego jako wstęp polecam napisaną przeze mnie esencję z książki o nieśmiałości Profesora Gilmartin’a, który dość dobrze zbadał jej źródła. W zasadzie jest to fobia społeczna uniemożliwiająca funkcjonowanie na miarę swoich możliwości, gdzie osoba sama ogranicza się w swojej ekspresji ze względu na strach. Może być to lęk przed oceną, wzbudzeniem konfliktu, konsternacji czy ośmieszenia się w najprzeróżniejszych sytuacjach zarówno już z poznanymi osobami, jak i obcymi. W pewien sposób nieśmiałość to próba ograniczenia potencjalnego niebezpieczeństwa z zewnątrz, w szczególności, gdy ma się niskie poczucie własnej wartości. W praktyce osoby z tą przypadłością są: skryte, ciche, nieufne, zagubione, ale wewnątrz nich rozgrywa się prawdziwa batalia różnych emocji. Z jednej strony ogromna chęć przezwyciężenia nieśmiałości, a z drugiej ciągły niepokój, że nie da się rady. Niestety końcowy etap to zwykle pogodzenie się z tą słabością, co zwykle prowadzi do braku asertywności czy rozwoju jakiejś formy syndromu Mr. Nice Guy.

Kilka zdań Kamila o swojej nieśmiałości

Cześć, fajnie że prowadzisz bloga i opisujesz te sytuacje, pewnie wielu dzięki temu co robisz pomogłeś. Twoje rady, może i trafne, ale najpierw trzeba mieć tak zwana pewność siebie aby wykonać pierwszy krok. Jest to przeszkoda dla osób takich jak ja, nieśmiałych. Od kiedy pamiętam byłem nieśmiały i co z tym wiązało się rzadko zabierałem głos, nawet na spotkaniach rodzinnych, bałem się coś powiedzieć. Tak więc widzisz dla osób nieśmiałych, podejście do osoby nieznajomej, nie ważne czy jest to kobieta, czy mężczyzny, jest barierą której nie da rady obejść. Nawet jak zmuszę się żeby podejść do osoby nieznajomej, to nie wyduszę z siebie żadnego słowa, nie mówiąc o utrzymaniu kontaktu wzrokowego. Przez co, czyje się jakby gorszy. Kiedyś przeczytałem, żeby zacząć ćwiczyć. W swoim pokoju urządziłem sobie małą siłownie, aby wreszcie nabrać masy mięśniowej, której nie mam zbyt dużo, ale jakoś nie widzę poprawy z moja nieśmiałością. Trochę zajęło mi czasu zmuszenie się do napisania tego listu, na pewno gdybym Cię znał to nie napisałbym tego a w realu nie powiedziałbym nikomu. Jeśli chcesz możesz go anonimowo opublikować.
Pozdrawiam. Czytaj dalej

Nieśmiałość Miłosna: Przyczyny, Konsekwencje, Leczenie – recenzja książki, Gilmartin 1987

W 1987 roku profesor psychologii Brian G. Gilmartin wydał bardzo ciekawą książkę pod tytułem: “Shyness & Love: Causes, Consequences, and Treatments”. Publikacja jako pierwsza zaprezentowała tak szerokie oraz dokładne badania na temat ciężkich przypadków nieśmiałości mężczyzn, która uniemożliwiała im znalezienie partnerki, nie mówiąc już o jakiejkolwiek intymnej relacji. Sam autor oceniał, że ten fenomen nazywany “nieśmiałością miłosną” dotyka w USA 1,5% mężczyzn. Wygląda na niewielką liczbę, ale w praktyce oznacza około 1.7 miliona facetów. Gilmartin skupił się na nich ze względu na męską, aktywną rolę w inicjacji relacji z kobietą, ale nie wykluczał, że również one mogą mieć swoją wersję tego problemu. Są jednak w lepszej sytuacji, gdyż nawet będąc nieśmiałą, nie mają kłopotów w znalezieniu partnera oraz stworzenia stałego związku, gdyż przyjęte jest, że on zawsze wykonuje pierwszy krok na każdym etapie relacji.

Autor skupił się na heteroseksualnych mężczyznach ze względu na najcięższe konsekwencje nieśmiałości dla tej grupy spośród całego społeczeństwa. Szczególnie gospodarcze oraz psychologiczne, jak np branie pod uwagę możliwości popełnienie samobójstwa u starszych osób. Przestudiował dane od dwustu studentów z nieśmiałością miłosną w wieku 19-24 lata, stu w wieku 35-50 oraz grupę kontrolną liczącą kolejnych dwustu mężczyzn bez nieśmiałości. Czytaj dalej

Przepełnienie bufora, życiem

Kiedyś marzyłem by to życie było bardziej interesujące, wybiegające ponad codzienną rutynę, pewien schemat, w którym każdy z nas tkwi. Snułem marzenia, aby było niebanalne i w zasadzie takim się stało. Naprawdę nie żałuję obranej drogi, ale to, co się ostatnio działo nadaje się na jakiś film. Na szczęście pozytywy przeważają, jednak bez odpowiedniego podejścia ciężko byłoby dojść do takich wniosków. Czytaj dalej

Kilka zdań o bieganiu

Wiele piszę się o bieganiu jako o elemencie zdrowego stylu życia, jednak z perspektywy 10 letniego doświadczenia postaram się przedstawić ten sport trochę inaczej, gdyż poznałem jego plusy oraz minusy. Dodatkowo co może wiele osób zdziwić uważam, że na pewnym etapie dobrze jest je ograniczyć do minimum, aby uzyskać optymalne dla nas korzyści. Czytaj dalej

Dlaczego soja jest niebezpieczna dla mężczyzn

Znane porzekadło mówi, że stajemy się tym, co jemy, dlatego czasem lepiej się przyjrzeć pewnym składnikom w naszej diecie, ponieważ mogą nam mocno zaszkodzić. Niepozorna soja zrobiła przez ostatnie dziesięciolecia zawrotną karierę łącząc niski koszt produkcji wraz z dużą ilością dostępnego białka (35% masy). Stała się przez to tanim wypełniaczem wielu gotowych produktów. Dokładnie, jeśli artykuły żywnościowe obiecują na etykiecie dużo zdrowego białka to lepiej zerknąć na listę składników czy nie ma tam właśnie soi. Zresztą podobną historię można by opisać na temat kukurydzy, ale to temat na inny wpis. Czytaj dalej

Ciekawe powiedzonka o kobietach i mężczyznach

Zachęcam do zapoznania się z paroma niezwykle interesującymi cytatami, które trafnie, często żartobliwie, opisują relacje damsko męskie. Proszę traktować to jako element beztroskiego, frywolnego podejścia, którego tak łakną kobiety, szczególnie działającego, gdy stosuje się je spontanicznie jako humor sytuacyjny.

Kobieta jest jak torebka herbaty, nigdy nie wiesz jak jest silna, póki nie trafi do gorącej wody – Eleanor Roosevelt

Mężczyzna to wiele znaków zapytania, kobieta to jedna wielka niewiadoma – Diana Sturm

Kobieta potrafi nosić swoje łzy jak dobrą biżuterię.

Każda kobieta może zrobić z faceta głupka, jeśli ma na to ochotę oraz on jest w niej zakochany. Czytaj dalej

Emocjonalny RollerCoaster

Doprowadzanie do szewskiej pasji jest zwykle domeną kobiet, które w ten sposób sprawdzają na ile mogą sobie pozwolić w danej relacji. Posiadając atrakcyjność, dość istotny na początku argument, reglamentują dostęp do możliwości seksu. Tak działa biologia i trzeba ten fakt zaakceptować, co więcej rozumiejąc cały aspekt może działać na naszą korzyść. Wartościowe dobro ma wielu chętnych i wizualnie jest łatwe do określenia przez mężczyznę. Z jej perspektywy jednak, dziewczyny świadomej od młodych lat jak wysokie notowania ma uroda, ze względu na wzbudzane wokół zainteresowanie następuje przetasowanie potrzeb w porównaniu z mężczyznami. Mając możliwość seksu z kimkolwiek według własnych fanaberii oczywistym jest, że bezsensu byłoby kochać z kimś poniżej “swojej wartości”. Lata doświadczeń w związkach, romansach utwierdziły ją w przekonaniu o dość nikłej zdolności facetów do stawiania na swoim. Nie wszyscy, ale większość na samą myśl, że mogą ją utracić pozwala na oddanie coraz większego kawałka swojego życia dla niej. Nic złego jeżeli następuje to u obu stron i pojawiają się wspólne elementy budujące jakąś więź, gorzej gdy w praktyce przeradza się w smycz dla faceta, a częstotliwość seksu spada wraz z jej szacunkiem do niego.  Czytaj dalej