Branża oparta na marzeniach, czyli kto jeszcze chce być bogaty?

Powiedz czy chcesz być naprawdę obrzydliwie bogaty? , bo jeśli tylko troszeczkę to nie masz czego tutaj szukać! Ta książka i zawarte w niej sekrety to dla Ciebie jedyna w życiu szansa, aby wybić się ponad tych wszystkich frajerów walczących o okruszki pod stołem. Po co masz się męczyć w ogonie wyścigu szczurów, skoro dzięki tej inwestycji kupisz sobie bilet na luksusowy lot życia. Ta propozycja jest tak lukratywna, że aż mam wyrzuty sumienia, że się nią z Tobą dzielę! 

Wiem co myślisz: to zbyt piękne by było prawdziwe. Pozwól, że udowodnię, że ten sprawdzony system naprawdę działa!!! Przykładowo ostatnio dzięki niemu kupiłem sobie kilka jachtów, a przewożę je TAK bo mnie na to stać! Oto dowód:

statki

Wiem, że zawsze marzyłeś o super autach. Mamy naprawdę dużo wspólnego. Co więcej tak niewiele Ciebie dzieli od spełnienia tych zachcianek, jesteś właściwie o krok od ich realizacji. Pozwól sobie na taki park samochodowy jak mój:

cars

Powiesz, ale co ja zrobię z taką ilością forsy? Czy to mnie nie zepsuje? Widzisz, dlatego napisałem tą książkę pod tytułem: “Jak być bogatym i jebać biedę!”. Moje gołębie serce i chęć pozostania normalnym tak aby mi kasa nie odbiła, sprawiło, że musiałem podzielić się tym skrótem do sukcesu. Jednak gdybym oddał go za darmo to nikt by go nie docenił i nie wcielił w życie, dlatego muszę ten sekret sprzedawać.

Ilość egzemplarzy oczywiście jest ograniczona do 100 !* , gdyż inaczej system by przestał działać, a tego byśmy nie chcieli, nieprawdaż? Elitarny klub nie jest dla cebulaków czy dystyngowanych smakoszy krupniku. *- tysięcy

Jeśli zostały u Ciebie resztki wątpliwości, posłuchaj co mają do powiedzenia następujące osoby, które mają na tyle odwagi by chwycić życie za rogi i rwać kasę garściami jak reksio szynkę!

Myszy

acmelab

Całe życie próbowaliśmy uciec z wyścigu szczurów, aż tu nagle ta książka otworzyła nam umysły. Nigdy nie byliśmy tak blisko spełnienia marzeń zawładnięcia światem!

Kojot

kojot

Miałem dość biegania o suchym pysku, poświęciłem ostatnie grosiny by nauczyć się jak robić grubą kasę. Tera wszyscy czują do mnie respekt, bo mam: hajs, błyskotki i fajne d$py.

Młode rekiny biznesu

jay silent bob

“Koleś to było jak olśnienie, jakby sam najwyższy nam to przekazał. Po co się ograniczać, think out of box, wykładniczy wzrost stary. Teraz podpieramy ścianę naszego własnego supermarketu!”

Jako ostatni dowód zobacz jak moja strategia inwestycyjna pozwoliła roz-troić mój kapitał!

zwrot z inwestycji

NIE CZEKAJ, KUP TERAZ, zostało już tylko kilka egzemplarzy!!!!

————————— $$ ——————————

Wpis ten dedykuję wszystkim marzycielom, którzy myślą, że jest jakiś sekret, skrót, tajemna wiedza od guru, która pozwoli im spełnić wszystkie marzenia z dnia na dzień. Przyznam, że ten wpis jest pod wpływem kolegi, oświeconego nie dawno seryjnym twórcą podobnych dzieł. Jakoś nie dociera do niego, że właśnie te książki/produkty o źródłach bogactwa finansują jego egzystencję. To wręcz niesamowite jak bardzo rozrosła się branża żerująca i podsycająca ludzkie marzenia wszelkiej maści. Mam jedną radę, całkowicie za darmo, która zawsze działa: jeżeli chcesz spełnić dowolne marzenie, coś osiągnąć, musisz ciężko ZAPIERDALAĆ! Wtedy masz gwarancje, że się uda.

6 myśli nt. „Branża oparta na marzeniach, czyli kto jeszcze chce być bogaty?

  1. Maciuś

    Siemka 🙂

    Fajny ten Twój blog, sporo wpisów z niezłą częstotliwością.. Nie wypalisz się?
    Odnośnie tematu, prosto, krótko i na temat, ale jako gość też zajarany “rozwojem osobistym” nie mogę się aż tak w 100% zgodzić. Mi np. bardzo pomogli Ci wszyscy ludzie, niektórzy mają fajną wiedzę do przekazania. Po jakimś czasie i tak dochodzi się do tego co mówisz, że trzeba ZAPIERDALAĆ, ale kiedyś nie miałem pojęcia co robić, po co i jak, życiowy pesymista itd.. A teraz jednak ruszyłem dupę, już nie potrzebuje żadnego guru itd, w sumie jakby nie patrzeć nigdy nie potrzebowałem, bo wszystko co dobre jest w nas samych, ale jednak to nasi “mistrzowie rozwojowi” zaszczepili we mnie wiarę w fajne życie, a to, że potem okazuje się, że jest dużo trudniej.. Cóż 🙂

    Odpowiedz
    1. Kuba Autor wpisu

      Problem w tym że krótkoterminowo guru tworzą na zachętę obraz że z ich radami będzie już tylko z górki. Trafia to do wielu osób ze względu na kolejne marzenie o rezultatach, które przyjdą bez wysiłku oraz ryzyka. Nie bez znaczenia jest aura ciągłej pozytywnej energii co wielu uzależnia i sięgają dalej po kolejną działkę. Rezultatów jednak jak nie było tak dalej nie ma. Powtarzam że trzeba mieć jakieś wzory, ale lepiej podejść z rezerwą do tych co obiecują złote góry.
      Nie oglądam tv, gram bardzo rzadko, wstaję dość wcześnie, znajduję jakoś czas. W zasadzie pisząc odpoczywam, a niedługo będę miał dodatkowe rzeczy do zrobienia.

      Odpowiedz
  2. Piotr

    Cześć
    Przeczytałem Twojego bloga od początku i z większością się zgadzam.
    Zazdroszczę śmiałości do dziewczyn. Ja pod tym względem jestem daleko w tyle ale cały czas pracuję nad tym.
    Mam nadzieję że wpisy będą pojawiać się dalej z taką samą częstotliwością.
    Odnośnie posta – niejednokrotnie autor książki kucharskiej zarabia więcej niż mistrz kuchni. Łatwiej jest jest sprzedać wiedzę jak coś zrobić (np grać na giełdzie) niż samemu to zrobić (dorobić się grając na giełdzie).

    Pozdrawiam i życzę wytrwałości w pisaniu.

    Odpowiedz
  3. Tajemniczy

    Dlatego teraz czytam tylko tych autorów, którzy piszą w ten sposób. Nie sprzedają kota w worku, ani nic podobnego, sami piszą otwarcie, że nie ma złotej metody.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *