Archiwa kategorii: Mr. Nice Guy

Sztuka absurdu według Ultimate Mr. Nice Guy – część druga

W pierwszym wpisie o ekstremalnym Panu Mr. Nice Guy nakreślony został ogólny obraz warunków stworzonych w biurze. Trzeba mieć na uwadze że, przytoczone wypowiedziane kwiatki zdarzały się raz na jakiś czas na przestrzeni kilku lat, ale zebrane razem pozwoliły na zidentyfikowanie syndromu Milutkiego.  Wszystko jednak miało jeden wspólny mianownik , mający na celu nękanie dla rozrywki oraz jak to mówił “przyduszenia” ludzi.  Kolejny raz zostało to potwierdzone opowieścią z życia w postaci Pana Konstantego. Przy okazji może dziwić taki zestaw wielu wątków, ale ponieważ jest to wyjątkowy przypadek, wręcz nie kryjący się swoim światopoglądem odnośnie metod zarządzania, dlatego warto uzmysłowić co się dzieje w głowie takiej osoby. Co więcej czasem K powtarzał, że przykładowo program Kuchenne rewolucje jest świetny do nauki jak postępować z pracownikami… Zdanie za każdym razem powiedziane z pełnym przekonaniem, co zresztą często potwierdzało się wybuchowym charakterem samego Pana K oraz jego nieobliczalnością. Czytaj dalej

Sztuka absurdu według Ultimate Mr. Nice Guy – część pierwsza

Trudno nazwać sztuką często spotykane januszowe prostactwo, butę, mobbing czy zwykłe chamstwo. Jest jednak w pewnej firmie wyjątkowa osoba, której pomysłowość wyniosła buractwo na niespotykane dotąd wyżyny.

Hitchcock mawiał, że każdy film powinien zacząć się od trzęsienia ziemi po którym napięcie ma już tylko rosnąć. Ten tekst jest scenariuszem napisanym przez życie, aby jednak zachęcić do czytania zaczniemy od pewnego cytatu głównego bohatera, czyli Pana K. : “Jest taki dzień w roku, w którym nawet spowiadającemu się mordercy daruje się wszystkie popełnione grzechy”. To zdanie wypowiedziane z pełną powagę oraz przekonaniem nie padło dla żartu, raczej było rzadkim, bezpośrednim upustem żółci pozwalającym na zrozumienie u podstaw jego moralności.

Na początku lat 70-tych Zimbardo przeprowadził słynny więzienny eksperyment (Stanford Prison Experiment) będący symulacją działania zakładu karnego. Rolę strażników oraz skazanych pełniło starannie wyselekcjonowanych 24 studentów bez kryminalnej przeszłości, będący w dobrej kondycji psychicznej. Eksperyment został bardzo szybko przerwany, bo już szóstego dnia. Wielu strażników wykazywało satysfakcję w poniżaniu oraz znęcaniu się nad przetrzymywanymi osobami. Cel eksperymentu Zimbardo pokazał, że nawet zwykli, normalni ludzie mogą mieć tendencje do okrutnych zachowań, gdy są bezkarni. Niestety ten eksperyment powtarzany jest codziennie w wielu miejscach na świecie i doskonale tłumaczy opisane niżej wydarzenia. Czytaj dalej

Jak pokonać nieśmiałość?

Jest to ciężka przypadłość, dlatego jako wstęp polecam napisaną przeze mnie esencję z książki o nieśmiałości Profesora Gilmartin’a, który dość dobrze zbadał jej źródła. W zasadzie jest to fobia społeczna uniemożliwiająca funkcjonowanie na miarę swoich możliwości, gdzie osoba sama ogranicza się w swojej ekspresji ze względu na strach. Może być to lęk przed oceną, wzbudzeniem konfliktu, konsternacji czy ośmieszenia się w najprzeróżniejszych sytuacjach zarówno już z poznanymi osobami, jak i obcymi. W pewien sposób nieśmiałość to próba ograniczenia potencjalnego niebezpieczeństwa z zewnątrz, w szczególności, gdy ma się niskie poczucie własnej wartości. W praktyce osoby z tą przypadłością są: skryte, ciche, nieufne, zagubione, ale wewnątrz nich rozgrywa się prawdziwa batalia różnych emocji. Z jednej strony ogromna chęć przezwyciężenia nieśmiałości, a z drugiej ciągły niepokój, że nie da się rady. Niestety końcowy etap to zwykle pogodzenie się z tą słabością, co zwykle prowadzi do braku asertywności czy rozwoju jakiejś formy syndromu Mr. Nice Guy.

Kilka zdań Kamila o swojej nieśmiałości

Cześć, fajnie że prowadzisz bloga i opisujesz te sytuacje, pewnie wielu dzięki temu co robisz pomogłeś. Twoje rady, może i trafne, ale najpierw trzeba mieć tak zwana pewność siebie aby wykonać pierwszy krok. Jest to przeszkoda dla osób takich jak ja, nieśmiałych. Od kiedy pamiętam byłem nieśmiały i co z tym wiązało się rzadko zabierałem głos, nawet na spotkaniach rodzinnych, bałem się coś powiedzieć. Tak więc widzisz dla osób nieśmiałych, podejście do osoby nieznajomej, nie ważne czy jest to kobieta, czy mężczyzny, jest barierą której nie da rady obejść. Nawet jak zmuszę się żeby podejść do osoby nieznajomej, to nie wyduszę z siebie żadnego słowa, nie mówiąc o utrzymaniu kontaktu wzrokowego. Przez co, czyje się jakby gorszy. Kiedyś przeczytałem, żeby zacząć ćwiczyć. W swoim pokoju urządziłem sobie małą siłownie, aby wreszcie nabrać masy mięśniowej, której nie mam zbyt dużo, ale jakoś nie widzę poprawy z moja nieśmiałością. Trochę zajęło mi czasu zmuszenie się do napisania tego listu, na pewno gdybym Cię znał to nie napisałbym tego a w realu nie powiedziałbym nikomu. Jeśli chcesz możesz go anonimowo opublikować.
Pozdrawiam. Czytaj dalej

Przepełnienie bufora, życiem

Kiedyś marzyłem by to życie było bardziej interesujące, wybiegające ponad codzienną rutynę, pewien schemat, w którym każdy z nas tkwi. Snułem marzenia, aby było niebanalne i w zasadzie takim się stało. Naprawdę nie żałuję obranej drogi, ale to, co się ostatnio działo nadaje się na jakiś film. Na szczęście pozytywy przeważają, jednak bez odpowiedniego podejścia ciężko byłoby dojść do takich wniosków. Czytaj dalej

Jak poradzić sobie z odrzuceniem?

Strach przed odrzuceniem jest niezwykle paraliżującym uczuciem, które większość z nas na pewnym etapie doświadcza. Pisząc z perspektywy faceta w temacie emocji wiem, że to zagadnienie może być nawet dla niektórych śmieszne. Również uważam, że nie powinno się iść za daleko, gdyż więcej można sobie uroić niż faktycznie pomóc. Jednak akceptacja oraz zrozumienie pewnych mechanizmów, wręcz rozkład na czynniki pierwsze, ma na celu wzmocnienie naszej psychiki. Sam również miałem ten problem i mam świadomość, że większość z nas, facetów w mniejszym lub większym stopniu posiada szereg cech, które składają się razem w obawę przed odrzuceniem, porażką czy inną negatywną konsekwencją.

Podobnie w sprawie Miłego faceta, mężczyźni bojący się odrzucenia mają zwykle jedną, bądź kilka poniższych cech:

  • brak doświadczenia z kobietami
  • brak pewności siebie
  • lęk w sytuacjach bliższego, uczuciowego kontaktu z dziewczynami
  • strach przed wyjściem na głupka, pustka w głowie i związane z tym poczucie, że nie ma się nic do powiedzenia
  • obawa, że ktoś może dowiedzieć się o porażce
  • strach przed nieznanym. Często również paradoksalnie, sukcesem

Czytaj dalej

Japońscy mężczyźni napędzani trawą

Młodzi spadkobiercy samurajów, prawdziwych wojowników, zeszli na boczną gałąź ewolucji, powodując coraz większą konsternację reszty społeczeństwa kraju kwitnącej wiśni. Jeśli do tej pory to państwo kojarzyło się Tobie z: Godzillą, Tokyo, czy Anime to wiedz, że coraz słynniejsze jest z swoich problemów z apatycznymi mężczyznami.

Ten ciekawy fenomen odnosi się do młodych facetów, którzy kompletnie nie są zainteresowani randkami, seksem, nie mówiąc już o związkach. Wolą pozostać singlami, w ciągłym celibacie niż angażować się w jakąkolwiek formę relacji z kobietą. Ktoś mógłby pomyśleć, że to czysta fanaberia, bądź wymysł mediów do których fantazji przyzwyczaił nas europejski kontynent. Okazuje się jednak, że już od pewnego czasu prowadzi się w tym kierunku poważne badania ze względu na drastycznie obniżający się przyrost naturalny. Japonia to dość hermetyczne społeczeństwo, a efekty polityki naszych zachodnich sąsiadów tylko wzmagają to podejście, starają się zatem szukać przyczyn u źródeł. Według Megumi Ushikubo, autora książki: “Herbaciani kobiecy mężczyźni zmieniają Japonię“, 60 procent mężczyzn w wieku 20-34 lata podpada pod tą kategorię… Czytaj dalej

Dramat w 3 aktach

Przygotowując poprzedni wpis: jak nie podrywać na tinderze posiłkowałem się kilkoma przykładami od znajomych dziewczyn. Otrzymałem przy okazji również dość ciekawy przypadek. Naprawdę dramat: od miłości, zwątpienia, aż do nienawiści. Koleżanka wyjechała za granicę na kilka dni i dostała w parze gościa, który nie do końca zachowuje się normalnie. Jest to pewne ekstremum, raczej rzadkość (oby), ale dość zabawne jak kilka zdjęć może na kogoś wpłynąć. Czytaj dalej

Jak NIE podrywać na tinderze

Duża część zachowań facetów, która nie przynosi efektów wynika z błędnego założenia, że wszystkie kobiety traktują tą apkę do przygodnego seksu. Oczywiście, że kobiety lubią seks, ale jakoś nie trafia do nich, że nie byle z kim. Tym bardziej, gdy rozmówca wykazuje syndrom Nice Guy. Czyli wysyła setki takich samych wiadomości od których na kilometr widać, że dawno nie miał kobiety, czyli wykazuje postawę miłego i proszącego. Albo jego przeciwieństwo  tzn świnia w rui i związane z tym głupie teksty. Pamiętaj również, że większość kobiet zawsze będzie szukać związku, no chyba, że Twoje zachowanie wobec niej, podejście i szczerze wyrażone zamiary sprawią, że potraktuje tą znajomość inaczej. Czytaj dalej

Kobieta to nie rozwiązanie Twoich problemów

Tytuł przewrotny, ktoś mógłby nawet powiedzieć, że wręcz to ich początek. Schowajmy jednak żarty na bok. Z pewnością czytałeś poprzedni wpis o tym jak nieszczęśliwie można trafić przez co życie może stać się katorgą. Zaznaczam, że po obu stronach zdarzają się problematyczne osoby. Skupmy się jednak na pewnej strategii trochę podobnej do podejścia Mr Nice Guy. Czytaj dalej

Mityczna pewność siebie

To co napiszę jest bardzo skorelowane z jednym z poprzednich wpisów o strachu i zachęcam do zapoznania się z nim.  Chciałbym opisać kilka przemyśleń na temat tzw. pewności siebie. Sam kiedyś robiłem dziwne założenie, że: jak będę pewny siebie to coś zrobię, to coś będę w stanie dokonać. Wiem, że większość tak ma. Jest to wymieszane z strachem, ewentualnymi konsekwencjami czy oceną, nie mówiąc o “porażce”, która może boleć. Czytaj dalej

Mr. Nice Guy – wprowadzenie do tematu

Każdy kiedyś słyszał zdanie o kimś, że dana osoba to naprawdę miły facet. Nic w tym złego być dobrym, uczynnym człowiekiem. Funkcjonujemy w społeczeństwie gdzie są pewne zasady i zdrowe podejście do różnych sytuacji zawsze opłaca się długoterminowo. Darcie z wszystkim kotów czy bycie gburem nigdzie nas daleko nie zaprowadzi. Jest jednak pewien odsetek facetów, którzy przenieśli bycie miłym na inny, wyższy level i to w negatywnym znaczeniu. Nie musi się to ujawniać zawsze, ale może szczególnie wśród kobiet. Nie jedna z pewnością trafiając na takiego dochodzi do wniosku że np ten “gość zgadza się ze wszystkim, lubi wszystko co powiem, to nie normalne” itd. Oczywiście Mr Nice Guy wykracza poza tą sferę i stosuje swoja pokrętną logikę w całym swoim życiu, a jak nie osiąga rezultatów stosuje ją z wzmożoną siłą. Na szczęście przypadki ciężkie są rzadkie, raczej niektóre osoby w mniejszym lub większym stopniu mają momenty takich zachowań. Na szczęście lektura książki doktora Glovera pozwala nam szybko zidentyfikować co jest nie tak i czego się wystrzegać. To zresztą ciekawe, że często powtarza się ten motyw w społeczeństwie. Może to kwestia sfeminizowanej edukacji, mediów, brak silnych wzorców, ciężko stwierdzić. Czytaj dalej