Archiwa kategorii: Podejście

Czy kobieta zagadywana na ulicy może wziąć nas za desperata?

W jednym z komentarzy Łukasz zadał ciekawe pytania:

Mam pewną uwagę co do podchodzenia na ulicach. Zastanawiam się, czy to ma sens, gdyż czy robiąc to:
1. nie wyglądamy w oczach kobiety na desperata który nawet po ulicach musi ganiać kobiety żeby jakąś poznać,
2. czy kobieta nie uzna nas za psychopatę co laski zaczepia na ulicy
3. nie wyglądamy na zawodowego podrywacza co żadnej nie przepuści (nawet na ulicy)
4. zwykły pośpiech, ona może zwyczajnie nie mieć czasu ani ochoty z nami gadać.
Ile razy zagadywałeś na ulicy i ile wynikło z tego znajomości, tzn. kolejne spotkania. Z góry dzięki za odpowiedź i rozwianie wątpliwości. Na pewno takie zagadywanie to dobry sposób na wyjście ze swojej strefy komfortu i zwiększenie pewności siebie. Ja niestety nie potrafię jeszcze zagadywać do obcych kobiet (chociaż zdarzały mi się kilka razy dyskusje w pociągach), chociaż mam nadzieję że kiedyś to zmienię. Czytaj dalej

Czy facet może wyglądać za młodo dla kobiety?

To jest dość ciekawa sprawa, szczególnie, gdy spontanicznie poznaje się kobiety to trudno jest ocenić jej wiek. Ulica to nie apka, gdzie posiadamy podstawowe informacje o drugiej osobie. W zasadzie po jakimś czasie już się tak na to nie patrzy, bo liczy się przede wszystkim czy nam się podoba, ale są oczywiście granice wieku. Jak się okazuje dla kobiet ma to większe znaczenie.

Zabiegana Weronika

W drodze powrotnej od znajomych napotkałem Weronikę, która żwawym krokiem przemieszczała się, wręcz pędziła chodnikiem. Udało mi się ją zatrzymać, zebrałem trochę informacji, było dość pozytywnie i puściłem ją wolno na zajęcia. Czasem kobieta, szczególnie śpiesząca się może podać do siebie kontakt, by nas po prostu spławić i później się wogóle nie odzywa. Tak po prostu jest i nie ma się co przejmować. Czytaj dalej

Fanka muzy Grey’a

Na początku lata przechodząc wydeptanymi ścieżkami zauważyłem z daleka elegancko ubraną kobietę na przeciwko jednego z znanych sklepów. Pogoda słoneczna, było dość ciepło, więc miała wielkie okulary oraz obcisłą spódnicę. Była ciut starsza ode mnie, na oko może z dwa lata. Słuchała muzyki i jednocześnie była dość zaabsorbowana telefonem. To interesujące jak sami, nawet ja tworzymy sobie taką własną bańkę, czasem nie wiem wręcz co się koło nas dzieje. To dość przykre, bo w ten sposób większość dnia gapimy się w ekran. Pomijam już kuriozalne sytuacje, które czasem widzę gdy ludzie się spotykają w parze lub w grupie i co chwila zerkają na telefon. Cala ta technologia zamiast nas zbliżać, oddala nas coraz bardziej. W każdym razie podchodzę zaczynając coś mówić. Pierwszych słów i tak nie słyszy, ale uśmiech oraz kultura sprawiają, że zdejmuje słuchawki by dowiedzieć się o co chodzi. Czytaj dalej

“Jak nie znasz Fridy to nie…”

Każda sytuacja jest dobra by kogoś poznać, nawet dosłownie poćwiczyć konwersację. W tym tygodniu miałem, aż nadto okazji. Gdy człowiek wychodzi z swojej jaskini i jest bardziej otwarty to dziwne rzeczy zaczynają się wokoło dziać. Właściwie jakby przyciąga się ludzi. Nie wiem czy to kwestia zmiany języka ciała czy cokolwiek innego. Czytaj dalej

Przykład jak subtelnie podrywają kobiety

Dziś była przepiękna pogoda, prawdziwe lato w połowie września, dlatego postanowiłem pozwiedzać okolice. Przy okazji natrafiłem na przepiękny moment, który chcę pokazać. Udało mi się go uchwycić przypadkiem na przystanku. W takich sytuacjach nie przeszkadzam, a chciałem do niej podejść, uwierz. Oczywiście twarze są zakryte ze względu na poszanowanie prywatności naszych bohaterów. Czytaj dalej

“Więcej facetów powinno to robić” oraz nogi z waty.

Taka piękna pogoda w połowie września to jak mała wygrana na loterii. Z czasem trzeba będzie się jednak przenieść do zamkniętych centrów, gdy zacznie wiać oraz padać. Przypomina mi się jak raz z znajomymi byliśmy w Hiszpanii, tak z początkiem października. Było tam super. Naprawdę Hiszpania to piękne miasta, niezniszczone wojną oraz wspaniały klimat, cieplutko bez jednej chmurki. Wracając lądujemy rozbawieni w Polsce ubrani jak w lato i wita nas piękna na swój sposób Polska szara jesień. Zimno i deszcz ostudziło nasz hiszpański temperament. Nie ma jednak co rozpaczać bo mamy najpiękniejsze kobiety, naprawdę ten kto był np w UK poza Londynem to wie o czym mówię. Wracając do sedna, wychodzę dziś w przerwie zaczerpnąć powietrza. Korzystam ze słońca i mija mnie ta urocza drobna dziewczyna. Czytaj dalej

Top 5 odmów/dziwnych sytuacji podczas podejść

Jesteśmy chowani od małego w idealnym świecie, gdzie wszystko się udaje, dobro zawsze zwycięża, a przygotowania do wyzwania mają na celu perfekcyjne jego wykonanie. Najlepiej bez najmniejszego błędu, bo inaczej będzie źle: niska ocena i przekreślone szanse na wieki. Taki trening od małego sprawia, że spotkanie się z rzeczywistością może być niezłym szokiem. Nie jest wtedy tak łatwo jak obiecywali. Trzeba zakasać rękawy i zacząć rozpychać się łokciami. Niestety przyzwyczajenie do potrzeby perfekcjonizmu, strach przed popełnieniem błędu oraz często oczekiwanie na najlepszy moment hamują pozytywne zmiany.  Prawdę jednak każdy zna, nigdy nie będzie najlepszej pory, perfekcja to strata energii oraz czasu (zwykle działa “wystarczająco dobry”), a strach. Cóż on będzie zawsze. To ciekawe jak z perspektywy czasu oceniamy swoją przeszłość oraz nasze wybory. Często te negatywne puszczamy w niepamięć, ale wiele nie podjętych decyzji bądź działań międlimy w głowie. “Gdybym wtedy to zrobił to byłoby inaczej” i tak dalej. Kto wie co bybyło, dlatego czasem jest lepiej coś zrobić i nie żałować, że się nie próbowało mimo porażki. Czytaj dalej

Najładniejsze nogi w mieście i zaskoczenie. Jako offtop: uroda i przemiany kobiet (na dobre!)

Niektóre wpisy będą chaotyczne, gdyż zbieram z pamięci informacje, przypominam sobie pewne sytuacje i ich przebieg co jakoś mi utkwiło. Przyznam że z czasem wszystko się zaczyna razem zacierać, no chyba że dana interakcja była fajna/zaskakująca. Pomijam różne zlewki lub sytuacje gdzie kobieta mówi że ma chłopaka, narzeczonego itp bo to jest normalne, ale najfajniejsze jest że często dziękują, że ktoś do nich podszedł w ten sposób. W zasadzie nigdy nie miałem jakiś negatywnych, okropnych zlewek, ale zbiorę je w przyszłości. Takie top 5, zaznaczam że kobiety mają pełne do tego prawo, śpieszą się, może tego dnia zerwała z chłopakiem, straciła pracę, po prostu życie. To z czasem zaczyna się rozumieć, że nie jest to personalne tylko sama sytuacja i okoliczności, które nie zawsze są w naszej gestii.

Pamiętam że jakoś w początku połowy roku jak było już ładnie i ciepło, wyszedłem jak zwykle po pracy, przechadzam się kontemplując sens życia i w oddali, dosłownie widzę tą strunę.  Czytaj dalej

Moje pierwsze podejście

Na wstępie musisz wiedzieć, że nie biorę pod uwagę wcześniejszych znajomości wynikających z typowych miejsc jak szkoła, spotkania z przyjaciółmi czy praca. Pomijam na razie również wszelkie portale i apki, ale opiszę je w osobnym wpisie. Mając na myśli podejścia, rozumiem to słowo jako poznanie całkowicie nie znajomej kobiety na ulicy lub w podobnym miejscu, gdzie pojawia się dużo osób. Osobiście nie jestem zainteresowany klubami, to jakoś nie dla mnie, ale wiem że wielu ma tam sukcesy. Kolejna sprawa: nie przeczytasz na tym blogu historii o haremie, Czyngis-Hanie i innych dyrdymałach na które niektórzy w sieci chcą pozować.

Było to około dwa lata temu i zbiegło się z wieloma zmianami w moim życiu. To była niezła jazda, byłem już trochę sam i ten stan mi nie odpowiadał. Nie miałem jeszcze wtedy wyraźnego momentu, decyzji by rozpocząć czynne poszukiwania, raczej pochłonięty byłem bieżącymi sprawami.

Z perspektywy czasu wiem, że to były sprzyjające okoliczności i sam sobie się dziwię jak dobrze wszystko pamiętam w szczegółach. Może dlatego że to było pierwsze, nowe doświadczenie, przyznam również, że  trafiła w mój typ. Jeśli jednak oczekujesz wspólnego puszczania latawców to zaspojleruje, że koniec końców była to “porażka”. Ile jednak rzeczy sobie przypomniałem/nauczyłem się przy okazji po wcześniejszym długoletnim związku. Do dziś jestem sobie wdzięczny, że tak się potoczyło. Przy okazji warto zauważyć jak często “negatywne” doświadczenia po czasie zacierają się. Później dopiero jesteśmy w stanie zobaczyć ich pozytywną stronę.

Czytaj dalej