Archiwa kategorii: randka

Randka z Tindera oraz pyskówka

Pewnego razu spotkałem się z atrakcyjną dziewczyną z Tindera. Byłem niezwykle ciekawy spotkania, gdyż rozmowa w apce była interesująca przez co wydawało się, że znajdziemy wspólny język. Umówiliśmy się na kolacje przed rozpoczęciem jej pracy. Był to czas kiedy już miałem sporo za sobą w kwestii poznawania kobiet, jest to jedna z przyczyn dlaczego zacząłem podchodzić z coraz większą rezerwą do takich randek w ciemno.

Spotkaliśmy się niedaleko lokalu i przyznam zrobiła na mnie pozytywne wrażenie, ładne delikatne rysy twarzy, atrakcyjna o kobiecej sylwetce. Naprawdę może się podobać i nie jeden się za nią z pewnością ogląda. Zamówiliśmy coś do jedzenia i wyczekując posiłku rozpoczęliśmy typowy small talk. W rozmowie każde z nas uważało na słowa co wydawało się dobrym znakiem. Poruszaliśmy bezpieczne tematy, szczególnie eksplorując podróże, które główna bohaterka uwielbiała. Przyznam również, że miałem z nią spory problem. Mimo, że było już chłodnawo zdecydowała się oprócz płaszcza założyć naprawdę kusą bluzeczkę. Lekko prześwitującą podkreślającą jej figurę i właśnie ten dekolt. Uważam coraz częściej, że typ wychudzony szkielet wychodzi po photoshopie ładnie tylko na zdjęciach. Ona natomiast miała kobiecą figurę, taką że jakby klepnął to byłaby fajna fala. Podobają mi się takie atletyczne kształty, gdzie odkłada się tyle ile trzeba, ale i nie za dużo, taki typ ameryki południowej, a jak to kobiety tańczą, ahh jej. Czytaj dalej

Nieoczekiwana randka z feministką z sympatii

Nic nie wskazywało na to co się wydarzy, przeciwnie, atrakcyjna dziewczyna, fajne zdjęcia oraz inteligentna rozmowa na chacie. Było to po Anetce, ale jeszcze przed Tinderem oraz podchodzeniem.  Sporo osób próbowało kogoś poznać w internecie, a jeden z popularniejszych portali jest naturalnym ku temu wyborem. Zaznaczam, że nie oceniam tu platformy czy samych występujących tam osób. Każdy widział zdjęcia w wygiętych pozach i miał czasem zdziwienie na spotkaniu. Zanim zobaczyłem się z główną bohaterką wpisu, umówiłem się z inną dziewczyną. Dość długo pisaliśmy, chciałem się już z nią zobaczyć, ale odmawiała. W końcu się zgadza z zastrzeżeniem: “ale musisz wiedzieć, że nie mam już warkoczyków”. Myślę trudno, nie będę miał okazji się nimi pobawić. Jakie jednak było moje zdziwienie, gdy zrozumiałem o co jej chodzi spotykając ją w kawiarni. Okazało się, że zdjęcia były z wczesnych studiów, no i sporo się od tamtego czasu zmieniło. Niestety jesteśmy wzrokowcami i nie powiem czułem się trochę oszukany. Jak to ranne pisklę po wcześniejszych perypetiach wychodzę z swojej jaskini i w dobrej wierze wystawiam się na ryzyko potencjalnego odstrzału, a tu taki zonk. Można powiedzieć, że zahartowałem się tą sytuacją, ale nie mogła mnie przygotować na to co dopiero mnie spotka. Czytaj dalej

Nieoczekiwana randka w ciemno z tindera

Ahh ten tinder, przyznam że jest to chyba najlepsza apka na poznanie nowych koleżanek (i może coś więcej), mimo że ma te same wady jak reszta portali randkowych. Jednak największym plusem są w miarę aktualne zdjęcia bo w końcu pochodzą z facebooka. Co więcej miło jest sobie porozmawiać i czasem się spotkać, wręcz skonfrontować swoją wizję o kimś z światem rzeczywistym. Przyznam że obecnie skupiam się na ulicy, ale korzystam jeszcze z tej apki. Był jednak czas, jakoś pod koniec zeszłego roku, że spotykałem się na kawki w tygodniu dość często.  Wychodziły z tego przeróżne perypetie. Raz nawet jakimś trafem spotkałem się z jedną dziewczyną, która okazało się że pracuje wówczas tam gdzie ja, ale w innym biurze. Zawsze kierowałem się dewizą, że lepiej się spotkać niż w nieskończoność pisać, bo później tematy są wyczerpane. Mam też drugą zasadę, że nie będę obiecywał/kręcił, tylko będę szczery z swoimi intencjami znając rozdźwięk oczekiwań kobiet i facetów. Dlatego często spotkania były bardziej koleżeńskie, ale zyskałem sporo fajnych koleżanek, a nawet przyrodnią siostrę – Olę :).

Jest kilka historii, które po trochu będę na blogu opisywał bo zapadły mi w pamięci, a są niecodzienne. Było to jakoś z końcem tamtego roku, aura dość spokojna, ale robiło się już chłodno wieczorem. Czekałem na Martę z którą miło mi się rozmawiało na tinderze pod umówionym miejscem, niedaleko wyjścia z podziemi przy dość znanym budynku. Jest już dość ciemno, dochodzi godzina 18. Czytaj dalej