Co dziewczyny myślą o Tinderze?

Każdy może mieć swoją opinię oraz oczekiwania wobec tej apki. Z pewnością jest pewna przepaść między kobietami, a mężczyznami w wyobrażeniu jak dana interakcja się rozwinie. Właściwie już na etapie zdjęć, opisów widzą pewien wzór, który się powtarza przez co niektórzy mogą się dziwić czemu dziewczyna nie chce z nimi pisać, czy nie odpowiada na super-lika etc. Na pewnym etapie zacząłem zbierać informacje na temat tego nowego medium, jaki obraz u płci pięknej wyłania się po pewnym czasie korzystania z tindera.

iwona3 iwona1 iwona2

Ola1 Ola2 Ola3

Nie będę wspominał ile to razy słyszałem jak robią sobie żarty z spotkanych profili wraz z zdjęciami w windzie czy w ręczniku, więc lepiej dwa razy się zastanowić Panowie zanim coś takiego się wstawi. Ciekawa natomiast jest ta refleksja o byciu towarem, co właściwie jest wypadkową kilku zdjęć, drobnego opisu oraz jako bonus dodatkowych fotek z instagrama. Coś mi się wydaje, że tinder powoli zacznie tracić swój impet nowości i jego formuła zacznie się wyczerpywać. Pierwsze dziewczyny, media zachęcały kolejne, ale już większość ma wyrobione o nim zdanie. Proszę się zatem nie zdziwić, że coraz więcej będzie profili duchów Pań, które skasowały apkę, ale nie tinderowe konto, które będzie dalej swajpowane.

2 myśli nt. „Co dziewczyny myślą o Tinderze?

  1. kh

    Mnie interesuje jakie tak naprawdę są realia jeśli chodzi o podrywanie kobiet (sam do tej pory miałem tylko stałe związki, które w sporej części były inicjatywą drugiej strony niestety). Niby z jednej strony jest kultura hook-up , nastolatki chwalące się na portalach społecznościowych jak to ktoś je przeleciał. Ale mimo wszystko kobieta chyba nawet jak idzie do klubu w kiecce ledwo wystającej poniżej majtek to i tak liczy, że wyrwie księcia z bajki na stały związek. Czy życie trochę chociaż przypominające Californication to tylko niezrealizowane marzenie większości facetów, na którym zarabiają tzw trenerzy uwodzenia? No i właśnie Kuba. Właściwie nie opisałeś jeszcze żadnego sukcesu z kobietami. Wiem, że idea bloga to “krew, pot i łzy”, ale warto by coś wrzucić dla równowagi:)
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  2. Marcin

    Cześć, trafiłem tu przypadkowo i będę wpadał, ciekawie piszesz. Mam jedynie prośbę – wrzucaj info o nowych wpisach na profil na fejsie, to pomaga śledzić co nowego u Ciebie na blogu.

    Pozdro i oby tak dalej 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *