Jak dziewczyny podrywają na Tinderze?

Powoli wyczerpując temat Tindera nie wypada nie wspomnieć jak dziewczyny same wykazują się inicjatywą  na tej popularnej apce. Gdy ma się dużo ich w parach to z czasem zaczyna się opóźniać pierwszy kontakt, bo po prostu nie ma czasu ze wszystkim rozmawiać. Niektóre jednak są całkiem pomysłowe i same zagadują. Oczywiście w realu jest to rzadkość, bo czekają by facet wykonał pierwszy krok, również niektóre przekładają to na świat wirtualny nawet wspominając o tej zasadzie w opisie profilu. 

Pomóż jej łatwiej nawiązać ze sobą kontakt

Nasze zdjęcia profilowe to podstawa zachęcenia do swipa w prawo, zachęcam jednak do sporządzenia dobrego opisu. Wystarczy nawet kilka słów kluczowych jak ulubiona kuchnia, hobby, sport, które pokażą że jest się czymś więcej niż zlepkiem pikseli.

Przykłady jak podrywają/zagadują dziewczyny

Poniżej zebrałem kilka co ciekawszych zaczepek:

1

2

3

4

6

7

magda_asdasdf

Oczywiście cała reszta idzie standardowo, czyli dziewczyna oczekuje przejęcia dalszej inicjatywy. Najważniejsze by nie spędzać zbyt długo czasu w jednym temacie/stanie, bo to nie naturalne. Każda znajomość musi iść naprzód, dlatego ważne jest jak najszybsze zaproszenie na wspólne wyjście. Jeśli się nie uda to można je ponowić lub po prostu sobie darować i iść dalej.

2 myśli nt. „Jak dziewczyny podrywają na Tinderze?

  1. kh

    Fajna seria z Tinderem! Jak dla mnie może być więcej wpisów!
    Mam pytanie odnośnie właśnie takiego small talk. Tzn swobodnego, żartobliwego wymyślania śmiesznych odpowiedzi. Szczególnie fajnie to wyglądało we wpisach “Wzrost w opisie kobiet” i “jak-rozmawiac-z-kobieta-o-pierdolach-i-prowadzic-interakcje”. Przypomina mi to trochę relacje Mike’a i Rachel z serialu “Suits” (polecam ten serial). Proste, ale śmieszne odpowiedzi, wygłupianie się. To jest mój największy problem w interakcjach w ogóle, a szczególnie przy poznawaniu kobiet. Napisałeś gdzieś, że taka rozmowa o niczym jest bardzo ważna i ja się z tym w 100 % zgadzam. Muszę się przyznać, że nieraz unikałem sytuacji społecznych, właśnie dlatego, że wiedziałem, że nastąpi chwila ciszy i nie będę wiedział co powiedzieć. Pomimo tego, że nie wyglądam źle, to w relacjach ogólnie radzę sobie kiepsko. Mam strasznie techniczny umysł, też jestem z IT. Nie mam problemu z podejściem i zagadaniem do obcej osoby, jeśli dokładnie wiem co mam powiedzieć (np. mam jakieś konkretne pytanie, prośbę, problem, etc.).
    Zawsze miałem z takimi rzeczami olbrzymie problemy. I tu moje pytanie:
    Co konkretnie polecasz, żeby wyćwiczyć taką umiejętność rozmowy? Czy polecasz coś czytać, robić jakieś ćwiczenia? Jak to było u Ciebie? Czy też miałeś takie problemy i jeśli tak, to jak je przezwyciężyłeś? Wiem, że zapewne jest na to jedna odpowiedź: po prostu rozmawiać z ludźmi. Ale u mnie ten problem zwiększył się do jakiejś patologii, gdzie w rozmowie z drugą osobą potrafię się zupełnie zablokować i mam pustkę w głowie.
    A na koniec: bardzo fajny blog. Chyba najbardziej naturalny, ze zdrowym podejściem do życia w tej tematyce.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. Kuba Autor wpisu

      Rozmowa o niczym to podstawa i długo miałem z tym problem, często przy okazji tego objawia się inny, mianowicie: mówienie zbyt szybko. Szczególnie techniczne osoby charakteryzują się dosłownie strzelaniem informacjami jak z karabinu, a to niszczy wibracje, tonacje głosu, jego jakby pozytywną energię itd, wszystko to co nadaje rozmowie z kobietą emocjonalnego podtekstu.
      Oczywiście ważna jest ta treść co można poćwiczyć na tinderze, ale bardziej unikanie oklepanych tematów jak praca, studia itp. Zauważ że jak jesteś z dobrymi przyjaciółmi naturalne jest bycie uszczypliwym, robienie z samych siebie obiektów do delikatnych żartów, bo się znacie i wiecie że to tylko zabawa. Jednak z kobietą większość z nas przełącza się w tryb sapera, który chodzi po polu minowym, unikając potencjalnego “błędu”, gdyż można stracić szansę na znajomość. One to czują i doskonale wiedzą, że taki facet prawdopodobnie będzie skakał na ich skinienie, bo w końcu skoro boi się wtłoczyć energię do rozmowy lub być bardziej zaczepnym to pewnie ma mały wybór. Interakcja z nią przeprowadzana jest bezpiecznie bo zbyt wiele on może stracić. To są podświadome rzeczy.
      Gdy jednak facet jest na luzie, nie boi się podroczyć z kobietą to nagle jest to coś innego, dla niej nowego. Humor jest bardzo ważny, ale to wynika właśnie z tego luzu i nie przejmowania się, że coś możesz powiedzieć źle. Najważniejsze na początku jest mówienie co ślina na język przyniesie. Trzeba zaakceptować że na początku będzie się mówiło głupoty i może być jej konsternacja, czyli np na Tinderze nie odpowie. Właśnie tylko w ten sposób człowiek się uczy, pozbywa się pewnych blokerów. Ta umiejętność przyjdzie sama z czasem, a jedyną radą jest ćwiczenie i nie przejmowanie się konsekwencjami. Również nie powinno się zbyt analizować swoje wypowiedzi, gdy coś nie wypaliło, bo mając analityczny umysł możemy zacząć się biczować, że coś znowu nie wyszło. To element nauki. Gdy masz pustkę w głowie w rozmowie z kobietą najlepszą rzeczą to powiedzenie jej tego szczerze. Pełno jest manipulantów i osób bojących się, że coś nie wyjdzie. Gdy powiesz: słuchaj nie jestem w tym dobry, mam absolutną pustkę w głowie. Jeśli zrobisz to z uśmiechem to pewnie Tobie pomoże i rozpocznie sama jakiś temat.
      Wracając do humoru ważne jest by nie robić z siebie klauna. Sam humor nie jest celem samym w sobie, lepsze są już rozmowy o pierdołach jak ulubiona kawa, weekend za miastem i przy okazji lekkie podroczenie się. To naturalne wtrącić jakąś obserwację o drugiej osobie czy jej życiowej sytuacji, bo oznacza to że się słucha. Jeśli przesadzi się z humorem, to tak będzie się świetnie bawić, to będzie super spotkanie, ale jak wróci do domu pomyśli pewnie, że coś z tym gościem jest nie tak, czy tak będzie wyglądał cały czas z nim spędzony? Co za dużo to nie zdrowo i w większości przypadków się już z nim nie spotka. Jasne, że na początku lepiej jest przesadzić, gdy się dopiero tego skilla ćwiczy, gdyż zawsze można go stonować.
      Postaram się jeszcze coś ciekawego dodać, nie chcę tez robić wizerunku, że tak każda rozmowa wygląda, przeciwnie to są te jedne z lepszych, w większości to są luźne błahostki i czasem wystarczy tylko tyle by się spotkać.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *