Kobieta to nie rozwiązanie Twoich problemów

Tytuł przewrotny, ktoś mógłby nawet powiedzieć, że wręcz to ich początek. Schowajmy jednak żarty na bok. Z pewnością czytałeś poprzedni wpis o tym jak nieszczęśliwie można trafić przez co życie może stać się katorgą. Zaznaczam, że po obu stronach zdarzają się problematyczne osoby. Skupmy się jednak na pewnej strategii trochę podobnej do podejścia Mr Nice Guy.

Niestety często obserwuję u mężczyzn pewien schemat, ba do niedawna sam go miałem. Jakimś cudem wielu z nas ubzdurało sobie, że kobieta to odpowiedź na wszystkie nasze problemy. Wynika to z wielu powodów: jak potrzeba walidacja dla samego siebie ze względu na posiadanie atrakcyjnej partnerki, potrzeba budowania więzi, stworzenia rodziny czy nawet najzwyklejsza samotność. Fajna kobieta to również pewien synonim sukcesu oraz obiekt zazdrości wielu innych osób. Czasem jednak okazuje się, że jest to jedyne źródło szczęścia faceta, a kosztem jest zaniedbanie innych sfer życia. Jeśli go opuści lub nawet pojawi się cień szansy, że może ją stracić to cała konstrukcja oparta o nią zaczyna trzeszczeć, przez co facet może wpaść w panikę. Wiele kobiet to czuje i rozumie, że są na piedestale w związku. Na początku może wydawać się to dla nich nawet interesujące, z pewnością jest to źródło rozrywki z zabawy pod tytułem “co jest w stanie dla mnie zrobić”. Z czasem staje się to dla niej nie atrakcyjne, bo mężczyzna okazuje się być dostępny na każde skinienie, właściwie tańczy jak mu się zagra. To jest mało podniecające. Oczywiście, że wynoszenie na piedestał wynika z strachu, że się ją straci. Trzeba jednak być realistą i zrozumieć, że zawsze jest wybór. Lepiej coś skończyć oraz stworzyć nową, zdrową relację niż gonić bez wytchnienia króliczka lub robić za woła lub bankomat.

To bardzo niebezpieczna pułapka i uczulam by nie popełniać tego błędu. Inwestując całą energię, czas, zasoby oraz uczucia centrując swój świat wokół kobiety oddajemy niestety własne jaja w jej ręce. One lubią sprawdzać na ile mogą sobie pozwolić i robią to cały czas nie tylko na początku. Każdy powinien chyba popełnić ten błąd, aby jak podczas zimnego prysznica nauczyć się raz na zawsze, że podstawą szczęścia jest nasze własne życie. Nie ważne czy to jest: sport, siłownia, realizacja celów/marzeń, podróże, rozwój firmy. Podstawą jest świadomość, że w każdej chwili ma się to zajęcie, swój świat, który bez kobiety jest źródłem naszego szczęścia. Paradoksalnie nawet w związku robi to więcej dobrego niż złego, gdyż czasem trzeba dać sobie przestrzeń na odpoczynek od siebie.

Podsumowując, zastanów się czy nie błędnie zakładasz, że kobiety są rozwiązaniem Twoich problemów. Jeśli tak jest to czas o nich zapomnieć na jakiś czas i stworzyć własne wartościowe życie, co paradoksalnie przyciągnie kobiety. To atrakcyjne dla nich, gdy facet ma swój świat i się dobrze w nim bawi.

Jedna myśl nt. „Kobieta to nie rozwiązanie Twoich problemów

  1. czarno_to_widze

    Niestety prawda. Najgorzej, że na takiej relacji można stracić naprawdę wszystko, całe swoje życie. Nie da się także jej łatwo przeramować… Co najwyżej można ją zakończyć… :/

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *