Łap rybki niezależnie od miejsca

Lifehack. Zarzucaj sieci tam gdzie jest najwiecej rybek

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Kuba (@mrmentago)

Niedawno jechałem tramwajem i zdziwiony zauważyłem, że przy górnej klapie wentylacyjnej pająk zrobił sobie sieć. Skubany myślę, jakie to sprytne, nie ogranicza się do jednego miejsca. Nie dość, że same wpadają, to porusza się jeszcze po całym mieście. Pewnie to naciągane, ale po pierwsze nigdy nie wiadomo, gdzie zobaczymy kobietę, która nas zainteresuje. Po drugie nie ma się co ograniczać do jednej miejscówki. Są: ulice, sklepy, galerie handlowe, przystanki, kawiarnie, bulwary, nawet środki komunikacji etc. Trzeba tylko pamiętać by w miejscach, gdzie ona jest jakby “uwięziona” np w kawiarni przy stoliku, jeśli nie jest zainteresowana to trzeba dać jej spokój. Niesamowicie głupio bybyło jakby sama odeszła i ona czuje tą presje. Druga sprawa, że w takich miejscach trzeba trochę stonować, ale również lepiej być bezpośrednim.

Wiem, że porównanie z siecią pająka robi wrażenie, że łapiemy te bezbronne “ofiary”. Przypominam tylko, że to pajęczyce pożerają samców po kopulacji…

2 myśli nt. „Łap rybki niezależnie od miejsca

  1. Łukasz

    Fajny blog! Mam pewną uwagę co do podchodzenia na ulicach. Zastanawiam się, czy to ma sens, gdyż czy robiąc to:
    1. nie wyglądamy w oczach kobiety na desperata który nawet po ulicach musi ganiać kobiety żeby jakąś poznać,
    2. czy kobieta nie uzna nas za psychopatę co laski zaczepia na ulicy
    3. nie wyglądamy na zawodowego podrywacza co żadnej nie przepuści (nawet na ulicy)
    4. zwykły pośpiech, ona może zwyczajnie nie mieć czasu ani ochoty z nami gadać.
    Ile razy zagadywałeś na ulicy i ile wynikło z tego znajomości, tzn. kolejne spotkania. Z góry dzięki za odpowiedź i rozwianie wątpliwości. Na pewno takie zagadywanie to dobry sposób na wyjście ze swojej strefy komfortu i zwiększenie pewności siebie. Ja niestety nie potrafię jeszcze zagadywać do obcych kobiet (chociaż zdarzały mi się kilka razy dyskusje w pociągach), chociaż mam nadzieję że kiedyś to zmienię.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *