Nieśmiałość Miłosna: Przyczyny, Konsekwencje, Leczenie – recenzja książki, Gilmartin 1987

W 1987 roku profesor psychologii Brian G. Gilmartin wydał bardzo ciekawą książkę pod tytułem: “Shyness & Love: Causes, Consequences, and Treatments”. Publikacja jako pierwsza zaprezentowała tak szerokie oraz dokładne badania na temat ciężkich przypadków nieśmiałości mężczyzn, która uniemożliwiała im znalezienie partnerki, nie mówiąc już o jakiejkolwiek intymnej relacji. Sam autor oceniał, że ten fenomen nazywany “nieśmiałością miłosną” dotyka w USA 1,5% mężczyzn. Wygląda na niewielką liczbę, ale w praktyce oznacza około 1.7 miliona facetów. Gilmartin skupił się na nich ze względu na męską, aktywną rolę w inicjacji relacji z kobietą, ale nie wykluczał, że również one mogą mieć swoją wersję tego problemu. Są jednak w lepszej sytuacji, gdyż nawet będąc nieśmiałą, nie mają kłopotów w znalezieniu partnera oraz stworzenia stałego związku, gdyż przyjęte jest, że on zawsze wykonuje pierwszy krok na każdym etapie relacji.

Autor skupił się na heteroseksualnych mężczyznach ze względu na najcięższe konsekwencje nieśmiałości dla tej grupy spośród całego społeczeństwa. Szczególnie gospodarcze oraz psychologiczne, jak np branie pod uwagę możliwości popełnienie samobójstwa u starszych osób. Przestudiował dane od dwustu studentów z nieśmiałością miłosną w wieku 19-24 lata, stu w wieku 35-50 oraz grupę kontrolną liczącą kolejnych dwustu mężczyzn bez nieśmiałości.

Portret mężczyzny z nieśmiałością miłosną

Czytając Gilmartina nie można mu odmówić, że jako jeden z pierwszych podjął się rozpracowania tak trudnego tematu, który raczej jest ignorowany, bądź co najwyżej wyśmiewany. Dodatkowo mężczyźni ze względu na swoją naturę wolą ukrywać swoje problemy, starając się funkcjonować w miarę normalnie w społeczeństwie. Jednak w temacie bliższych relacji z kobietami kompletnie sobie nie radzą, wręcz paraliżuje ich sama myśl o intymnej z nimi sytuacji. Zauważmy, że poniższe cechy zostały spisane pod koniec lat 80-tych, kiedy nie było właściwie internetu, a takie ruchy jak MGTOW (Man goes their on way) praktycznie nie istniały. Powtarzające się kryteria nieśmiałości miłosnej obejmują:

  • Dorosły facet jest prawiczkiem i nigdy nie odbył stosunku seksualnego z kobietą.
  • Bardzo rzadko socjalizuje się z kobietami
  • Nie ma w swojej historii jakiegokolwiek epizodu emocjonalnej bliskości z dziewczyną, o charakterze seksualnym czy romantycznym.
  • Jest osobą cierpiącą z powodu braku kobiecego towarzystwa. Desperacko chciałby mieć taką relację, ale ze względu na nieśmiałość nie jest w stanie jej stworzyć. Nie jest to stan z jego własnego wyboru.
  • Zwykle charakteryzuje się ekstremalnym poziomem lęku wobec kobiet co nie tylko zwiększa wobec nich asertywność, ale pozycjonuje go co najwyżej do roli niezobowiązującego przyjaciela.

Wyraźnie zarysowuje się szkic osoby, którą pewnie każdy zna np. z czasów szkolnych, gdzie mógł być gość, który wyraźnie nie radził sobie z dziewczynami. Oczywiście to nie przesądza o niczym, gdyż później może wszystko nadrobić np. na studiach. Mimo wszystko w przypadku dorastających facetów każdy kolejny etap jest niezwykle ważny jak: pierwsze zaproszenie na randkę, bliskość, zainicjowanie pocałunku czy seks. Wydawać się to może błahe dla niektórych, ale dla osoby bardzo nieśmiałej są wręcz kamieniami milowymi dla własnej funkcji, bycia mężczyzną. Niektórzy czytając co piszę, pewnie nie dowierzają, że tacy goście istnieją. Niestety sam z listów widzę, że bywają dorośli mężczyźni, mający dwadzieścia i nawet kilka lat, u których nieśmiałość jest tak paraliżująca, że nigdy nie byli z kobietą. Co więcej, często są to osoby, które w życiu są naprawdę ogarnięte, niebędące stereotypowymi przedstawicielami z filmu “Revenge of the nerds” z 1984 roku. Raczej w drodze kształtowania się jako zintegrowany mężczyzna zatrzymali się gdzieś na pewnym etapie, np. randkowali, ale nigdy nie uprawiali seksu z kobietą itd.

Wracając do publikacji o nieśmiałości miłosnej, Gilmartin zidentyfikował pewne elementy wspólne nieśmiałych. Badając ich według kwestionariusza osobowości Eysenck’a określił często powtarzający się ich melancholijny charakter. Co ciekawe sami rodzice niektórych mężczyzn potwierdzili, że byli cichymi dziećmi. Mniejsza część młodszej grupy z optymizmem patrzyła na możliwość rozwiązania swoich problemów, ale wraz z wiekiem poziom pesymizmu wzrastał, przechodząc wręcz w cyniczne podejście do kobiet oraz świata. Starsi panowie mieli w sobie więcej złości od młodszych, co miało czasem swoje ujście w narkotykach czy alkoholu. Nieśmiali są bardziej wrażliwi na wszelkie formy stymulacji jak dotyk, smak, światło etc. w porównaniu z grupą kontrolną. Co więcej, mimo że mogą interesować się sportem jak np. pływaniem, nie lubią sportów związanych z rywalizacją. Często nieśmiali mają bardzo ograniczone grono kolegów, a połowa z badanych w młodości była ofiarą znęcania się, bądź dręczenia. Nawet w dorosłości mają problemy w zawiązywaniu przyjaźni czy wykorzystywaniu, braku asertywności. Prowadzi to często do poczucia braku akceptacji oraz depresji.

Rodzina oraz dorastanie nieśmiałych

W opisach profesora często powtarza się schemat dysfunkcyjnej rodziny, gdzie w młodości nieśmiali nie zaznali emocjonalnego wsparcia w radzeniu sobie z problemami, bądź również byli gnębieni. Brak prawidłowych wzorców, uwagi oraz odpowiedniego pokierowania ze strony rodziców mogło stworzyć luki w pełnym emocjonalnym rozwinięciu się, potrzeb czy zainteresowań, które są tak ważnymi elementami socjalnych zdolności. Uczulam, że nie chodzi o jakieś choroby, tylko deficyt pewnych doświadczeń. Przykładowo, jeśli rodzice często się kłócą, nie okazują sobie uczuć, to ten sam emocjonalny chłód przekażą swoim dzieciom, które mogą rozumieć czym jest miłość, ale nie widziały w praktyce takiej zdrowej relacji, gdy dorastały np. widząc przytulających się rodziców, czule żegnających się przy wyjściu do pracy. Co gorsza, rodzice już dorosłych nieśmiałych mężczyzn mogą okazywać im swoje rozczarowanie, że nie radzą sobie w życiu, nie posiadają żony czy dzieci. Są to zwykle powody niechęci nieśmiałych do nich, ale paradoksalnie często utrzymują z nimi ciągły kontakt, gdyż często są jedynymi, z którymi mogą porozmawiać, mimo że słyszą od nich zwykle gorzkie słowa. Niestety u mężczyzn zwykle prowadzi to do poczucia załamania oraz depresji. Braki obycia w socjalnych sytuacjach mogą być również wynikiem nieposiadania siostry, jak u 59% nieśmiałych studentów, w gronie w wieku 35-50 odsetek ten wyniósł 71%. W kontrolnej grupie tylko 14% facetów nie miało siostry. Może wydawać się to błahe, ale nie sposób nie docenić roli siostry podczas dorastania, gdyż młody chłopak uczy się interakcji z płcią przeciwną na co dzień w zbliżonym do siebie wieku. Oczywiste, że najczęściej jest to przysłowiowe darcie kotów, ale w zasadzie… później też często tak jest w dorosłym życiu, w szczególności, gdy oczekiwania wobec mężczyzn są coraz większe. Co ciekawe, jeśli nieśmiali mieli rodzeństwo, to na nich skupiała się uwaga rodziców, przez co nie mogli liczyć na pełne wsparcie.

Dorosłość oraz kariera

Nieśmiali są wyraźnie niezadowoleni z własnego życia, czują się gorsi oraz jest większe u nich prawdopodobieństwo problemów lękowych, czy nawet chorób psychicznych. Charakteryzuje ich pesymizm, samotność, alienacja oraz agresywne myśli. Nie mają poczucia, że komuś na nich zależy. Interesująca jest obserwacja Gilmartina, że czasem mają tendencję do kompulsywnego gapienia się na kobiety, a wraz z brakiem zdolności do rozpoczęcia rozmowy, pojawiały się problemy ze skargami na ich zachowanie w szkole.

W większości badani nie mieli problemu z zakończeniem studiów, ale ich kariera zawodowa często była niestabilna, przez co plasowali się poniżej średniej zarobków. Zwykle pracowali na słabo płatnych stanowiskach. Charakteryzują się wyższym wskaźnikiem okresów bezrobocia wraz z wiekiem. W konsekwencji mężczyźni z nieśmiałością miłosną najczęściej pod względem dochodów plasowali się w niższej klasie średniej lub gorzej. Mimo dobrych wyników w nauce nieśmiałość oraz braki w zdolnościach interpersonalnych negatywnie wpływały na rozwój kariery, a szczególnie w podejmowaniu ryzyka, gdy pojawiały się szanse na awans społeczny.

Konkluzje wobec książki

Publikacja Gilmartina jest niezwykła i mimo prawie 30 lat nadal wydaje się aktualna. Często dość trafne obserwacje oraz opisane związki przyczynowo skutkowe pokrywają się z typami osobowości mężczyzn, którzy są nam znani. Interesująca jest również hipoteza, że jedną z przyczyn zdrowotnych nieśmiałości może być niski poziom testosteronu. Wielu badanych cierpiało na brak energii oraz ospałość, miało nawet kłopoty z konsekwentnym wykonywaniu czynności, które lubiło robić. We wnioskach autor przedstawia dwa kluczowe czynniki z dzieciństwa mogące mieć decydujący wpływ jako źródło nieśmiałości. Często jakaś forma dręczenia oraz/lub problemy z rodzicami. Szczególnie gdy zaniedbali rozwój dziecka, bądź negatywnie go stymulowali (ciągłym krytycyzmem, karami, obelgami, upokarzaniem, porównywaniem) co powodowało stopniowe zamykanie się w sobie. Wszystkie te elementy, powodowały wg. autora postępującą socjalną własną izolację, co wraz z dorastaniem i złymi doświadczeniami psuło kontakty z rówieśnikami, a przede wszystkim z płcią żeńską.

Jestem ciekaw, jak nieśmiała osoba odbierze ten tekst, gdyż z pewnością niektóre opisy mogą się u niej pokrywać. Oczywiście nie muszą wszystkie, wypunktowane elementy wystąpić, aby określić u siebie tę przypadłość i to z prostego powodu. Sama natura psychologii w dużej mierze opiera się na domysłach oraz czasem nie jednej błędnej diagnozie. Sam Gilmartin zapytany mailowo o opinię, dawno po publikacji, stwierdził, że przypuszcza 40% mężczyzn z tą formą nieśmiałości może mieć syndrom Aspergera. Jest oczywiście to wielkość absolutnie przesadzona. Trzeba zatem podejść do niektórych jego myśli z rezerwą, gdyż czytając pewne rzeczy wielu ma tendencje pójścia w skrajności lub – co gorsza – traktowania ich jako wymówki do zaprzestania pracy nad sobą, aby nieśmiałość przezwyciężyć. Co więcej, jeżeli ktokolwiek się zastanawia czemu ta publikacja oraz jej autor nie zrobili światowej kariery to śpieszę wyjaśnić, że Gilmartin przesadził, wplatając nieszczęsny wątek o reinkarnacji oraz astrologii na kilku stronach, co w środowisku naukowym nie zostało przyjęte zbyt dobrze. Mimo wszystko te kilka fragmentów nie umniejsza wartości samej publikacji.

Książka ta nie miała znaczącego wpływu, na jaki zasługiwała, ze względu na brak kolejnych wydań, co dziwiło samego autora. Tym bardziej że od lat dostawał prośby z całego świata o dodruk kolejnych egzemplarzy. W końcu powstała jej darmowa internetowa wersja w PDF uwolniona przez Gilmartin’a w celu pomocy mężczyznom. Polecam przeczytać jego przedmowę, gdyż sam się dziwi, że mimo tak dużego zainteresowania, powstała dodatkowo tylko jej okrojona wersja niedługo po pierwszym wydaniu oraz tłumaczenie na język japoński.

Upowszechnienie się tej publikacji w internecie pozwoliło na zderzenie się teorii o nieśmiałości miłosnej z praktyczną chęcią samopomocy, co doprowadziło do powstania wielu stron o tej tematyce jak love-shy.com. Z biegiem lat, w opinii internautów ta książka ma nadal bardzo duże znaczenie, ale podkreśla się, że nieśmiałość miłosna może być po prostu pewną formą fobii wobec kobiet, łagodząc diagnozę samego autora. Ma to sens, gdyż zwykle nieśmiałość w dużej mierze wynika z braku doświadczeń z kobietami, bądź, jeśli już to negatywnych. Sprawia to brak chęci, czy nawet strach w zainicjowaniu intymnej relacji wykraczających poza przyjaźń.

Książka wobec nieśmiałości dzisiejszych mężczyzn

Staram się podchodzić do wielu rzeczy z rezerwą, w szczególności do samych psychologów, których uczelnie produkują w ilościach hurtowych. Niemniej Gilmartin stworzył dzieło swojego życia, ale do pewnych jego wniosków trzeba podejść na spokojnie. Faktycznie pewne problemy czy braki w dzieciństwie mogą mieć wpływ na przyczyny nieśmiałości, rzutując czy wręcz odwlekając w czasie zdobywanie kolejnych doświadczeń, które pozwoliłyby je przełamać. Bardzo wiele osób, które sam znam, mimo sukcesów zawodowych, nawet będąc duszami towarzystwa, z zdrowymi relacjami z rodzicami, ma problem z poznaniem oraz okazaniem chęci bliskości kobietom. Czasem nawet jakby czuli się źle, myśląc o nich w seksualny sposób. Może być to strach przed oceną, odmową, nowym doświadczeniem np. jeśli jest to nieznajoma. Często jest to po prostu niskie poczucie własnej wartości, którego efektem jest blokujące zachowanie. Skutkiem bardziej zdroworozsądkowego podejścia do słusznych obserwacji Gilmartina było stworzenie terminu “niewolontaryjnej celibacji”, gdzie mężczyzna ma kłopoty z dostępem do seksu powyżej 6 miesięcy z braku posiadania partnerki seksualnej. Przyczyny mogą być najróżniejsze, od nieśmiałości po nieprzerwane bóle głowy żony… , ale to opiszę kiedy indziej.

Podsumowanie

Jest to interesująca lektura, trochę zapomniana, ale konkluzję każdy jest zdolny sobie uzmysłowić bez czytania tego 700 stronicowego dzieła. Nic tak nikomu nie pomoże, jak własne doświadczenia oraz przełamywanie nieśmiałości. Wszelkie pół środki, bądź gorzej alkohol, w praktyce mogą zrobić więcej złego niż pożytku. Stopniowe, krok po kroku działania, umożliwiające wyjście ze strefy komfortu, pozwolą na nadrobienie pewnych braków. Trzeba tylko zaakceptować aktualny stan i pogodzić się, że czasem może być niełatwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *