Przepraszam jestem z ….

Wczoraj widziałem ciekawą sytuację czekając na znajomych. Przychodzi gość na środek chodnika z identyfikatorem, ale dość małym więc nie wyglądał na kogoś kto będzie coś ludziom wciskał. Myślałem że może zapomniał zdjąć po wyjściu z pracy. Chyba już wszyscy tak mają, że gdy widzą osoby z kwestionariuszem lub jakimś przedmiotem w ręce (tzw handel bezpośredni) to w człowieku buduje się reakcja obronna. Zaczyna myśleć jak ich szybko ominąć. To jest ważne, gdyż facet na ulicy musi się wyraźnie odróżnić od tych osób, bo inaczej kobiety go ominą. Ten jednak wydawało mi się nie był taki i z ciekawością obserwowałem co się stanie. Oczywiście niestety okazało się że zbiera informacje czy podpisy. Wracam do telefonu, aż tu nagle zatrzymuje tą piękną kobietę i uwaga, ona uśmiecha się zaskoczona, poprawia nawet włosy. Jemu samemu udzieliło się to, również uśmiecha się, patrzą na siebie. Myślę jaki ładny moment, są ku sobie, aż tu nagle gość wyciąga z torby jakiś papier i wszystko pryska. Ona odchodzi dalej zawiedziona, a on dalej coś wciska.

Piszę to aby uzmysłowić że kobiety są otwarte i chcą budzić zainteresowanie. Tyle tych codziennych przygotowań z rana i kiedy wydaje się jej że coś z tego może będzie to często tak się to kończy. Szkoda. Oczywiście może miał kogoś i nie było jego zamiarem jej poznanie, kto wie.

Mi natomiast przydarzyła się ciekawa rzecz. Podszedłem do jednej kobiety,  z tym że była specyficzna, ukrywała się za wielkimi okularami, opatulona ubraniami mimo że ciepło ale fajna.  Przy podejściu dosłownie mnie olała, obeszła. Tak też czsem bywa, to jak jakaś teoria chaosu gdzie szukasz dopasowania i jednego dnia coś nie zagra, ale drugiego jak by do niej podejść może być całkowicie inaczej. Z doświadczeniem idzie lepiej, ale czasem mają zaprzątniętą głowę, czy cokolwiek innego dzieje się w jej życiu. Przyznam że to mogła być też kwestia rozgrzewki po długiej przerwie. Chorowałem długi czas i nie wychodziłem. Dalej jestem na lekach w zasadzie, ale już w miarę funkcjonuję. Po tym niewypale idę dalej może z 5 minut i cóż moje oczy widzą.  Dziewczyna w rozpiętym palcie, ale brzuszek na wierzchu by pochwalić się figurą oraz ten pewny siebie chód. Czekam aż przejdzie obok i się wracam by zagadać. Teraz już idzie lepiej. okazuje się że jest z Łotwy i pracuje w Polsce od dwóch lat, biedactwo szło do pracy na 17 lekko zaspane. Porozmawialiśmy chwilę (nieźle mówiła po polsku) i kiedy odmówiła szybkiej kawy umówiliśmy się na inny termin. Zatem nie ma się co przejmować sytuacjami, ba gdyby zawsze się udawało to by nie było wyzwania i każdy by to robił. Czasem myślę że jest to najlepszy sposób by z gościa zrobić mężczyznę. Naprawdę im więcej coś się nie udaje tym lepiej, bo na początku bierze się to bardzo personalnie. Z czasem jednak człowiek się rozwija i jest łatwiej, nabiera się do tego większego luzu. Dodatkowo są czasem te momenty, które zachęcają do kontynuacji, szczególnie wiele kobiet dziękuje i mimo że mają kogoś widać, że prawdopodobnie pierwszy raz ktoś do nich podszedł i bezpośrednio się do niej zwrócił z wyraźnym zainteresowaniem. Wiem że mówią to swoim koleżankom bo to fajne przecież.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *