Wzajemna ocena atrakcyjności kobiet i mężczyzn

Zbierałem się do napisania tego posta i zaznaczam, że nie jestem jakimś psychologiem etc. Jest to tak szeroki temat, że z pewnością każdy by dodał coś od siebie lub podważył jakąś moją myśl. Wyrażę tutaj tylko moje obserwacje i jest to pewien wstęp do zagadnienia.

Z pewnością każdy widział podobną sytuację: jest sobie grupa ludzi w jakimś pomieszczeniu i czekają na rozpoczęcie spotkania. Wszyscy krzątają się zajmując się swoimi sprawami, nagle wchodzi ona. Powietrze się elektryzuje, większość udaje, że kontynuuje rozpoczęte czynności, ale uwaga grupy jest już na tej atrakcyjnej kobiecie. Co ciekawe zarówno kobiet i facetów. Gwiazda tego momentu pewnie nie raz to miała, więc idzie pewnie na swoje miejsce.  Nie oszukujmy się, że w przypadku kobiet jeśli byśmy wzięli grupę mężczyzn, to większość z nich miałaby zbliżone zdanie, że ich pociąga. Wystarczyłoby pokazać jej zdjęcie na kilka sekund i byłby werdykt. Żaden z nich by się nie zastanawiał: czy ma brud pod paznokciami lub czy potencjalnie może mieć charakter zołzy. Przeciwnie każdy by mógł mieć z nią zaraz dzieci. Tak działa biologia i trzeba to zaakceptować (chociaż kiedy szczyt emocji opadnie zaczyna się brać pod uwagę inne cechy-oby…). Całe szczęście, że mieszkam w Polsce bo wszędzie widuję te “hot”.

Zobaczmy tą sytuację z perspektywy tej kobiety. Wchodzi do pomieszczenia i widzi grupę osób. Do uwagi jest przyzwyczajona, ale co może powiedzieć o tych facetach. Może ocenić wygląd, ubiór, może zwróci uwagę na zaniedbane buty jednego z nich. Czy jednak ona będzie miała poczucie, że może mieć dzieci z którymś z nich, tak hop tu i teraz? Oczywiście że tak, ale z doświadczenia wie, że wygląd u faceta to tylko bonus, a liczy się również cała inna grupa cech, które nie wiążą się z nabytymi kwestiami. Z czego to wynika? Również z biologii. Nie da się ukryć, że kobiety są słabsze od facetów. Oczywiście nie w przysłowiowej “gębie” bo tu nigdy się nie wygra. Nawet jak wydaje ci się, że wygrałeś na argumenty to nie wiesz, że to była tylko przegrana bitwa. Ona udowodni Tobie później, że jej racja jest najmojsza. Chodzi o fizyczność, a wynika to z faktu, że mogąc mieć dzieci priorytety w anatomii są inne. To sprawia, że w różnych sytuacjach kobieta może być niestety bezbronna i jak tu ocenić czy dany facet jest normalny, a słyszały pewnie nie jedną historię od znajomych czy telewizji. To jest również podświadome, bo co z tego, że każdy facet może mieć z nią dzieci w każdej chwili, a jest ogromne ryzyko że zostanie z tym potencjalnym dzieckiem sama (setki tysięcy lat temu nie było antykoncepcji, a instynkty się nie zmieniły). Bądźmy pozytywnej myśli, że razem będą wychowywać, ale skąd ona ma mieć pewność czy będzie dbał o nią wraz z dzieckiem itd. Oczywiście, że to duże uproszczenia, ale zdajmy sobie sprawę, że kobiety oceniają każdego faceta, nawet jeśli nie chcą jako potencjalnego partnera. Dlatego na randce nie myśli ciągle “ale on ma bicepsy” tylko szuka tych wszystkich cech charakteru, tych wskazówek kim ten człowiek jest. Dla kobiety facet jest raczej zagadką, którą ona stara się rozwikłać, bo to wpływa na jej potencjalną przyszłość. Zatem osobowość to klucz i nie jedna poszła na randkę z b. dobrze wyglądającym facetem, ale im bardziej zaczęła go poznawać to cała atrakcyjność mogła lecieć na łeb na szyję.

A jak się przedstawia rozeznanie kobiety na randce wg faceta, gdy jest nią zainteresowany? Musiałaby mieć naprawdę podły charakter, albo nie wiem coś gorszego by uznał, że: “jest atrakcyjna, ale ta jedna rzecz sprawia, że rezygnuje”. Wręcz przeciwnie, jako pewne ekstremum, myślę że każdy widział jak jakaś babka poniewiera swoim facetem, a on zaślepiony myśli dalej że wygrał na loterii.

Morał jest tego taki, że my jako faceci nie mamy jakoś gorzej czy lepiej, po prostu inaczej jeśli chodzi o atrakcyjność. Czasem mi się wydaje, że prościej jest u nas się ogarnąć jak wychodzimy z letargu jakbyśmy byli zamrożeni po długim związku. U kobiet starzenie się jest największym wrogiem i ciężko muszą pracować nad sobą by utrzymać wdzięki, ale jak już to robią to można być pozytywnie zaskoczonym jakie to kuguary. Facet natomiast to taki package, zestaw cech, gdzie wygląd jasne jest ważny, ale nie decydujący i prędzej sprowadza się do ogólnego wizerunku. Przykładowo pamiętam jak ostatnio wychodząc dziwiłem się czemu dostaje takie słabe reakcje kilka razy z rzędu. W końcu po zmianie w ciuchach, które może były dla mnie wygodne ze względu na gorącą pogodę, ale niestety wyglądało ciut nie poważnie w oczach kobiet do których startowałem. Zmiana pewnych elementów od razu zadziałała wyraźnie na plus.

Temat atrakcyjności jeszcze rozwinę i zaznaczam, że to mój punkt widzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *