Złudne nadzieje kobiet

 

Miałem ciekawą rozmowę z bardzo atrakcyjną dziewczyną. Gadka o niczym, ale w pewnym momencie rozmowa zeszła na bloga którym się pochwaliłem co oczywiście automatem zamyka czasem pewne drogi. Z drugiej jednak strony mogą pojawić się ciekawe wątki, szczególnie jak same kobiety widzą pewne sprawy. Jak można by się spodziewać, wcale nie jest im również łatwo. Wyobraźmy sobie ładne dziewczę, które codzień poświęca godzinę aby zrobić się na bóstwo przed wyjściem. Jest jak słońce, które swym blaskiem przyciąga twarze, facetów oraz zazdrosnych kobiet. Co jednak gdy ona wybiera sobie kogoś, albo zauważa ten wzrok i akceptuje jego zainteresowanie. Często skończy się na przelotnym spojrzeniu, albo ciągłym zbieraniu się na odwagę gościa. Już lepiej aby zapytał o drogę, ale nic się nie dzieje. Takie sytuacje pojawiają się również w pracy czy szkole i paradoksalnie są nawet trudniejsze, gdyż pierwszy krok rozwleka się nie miłosiernie. Pierwszy czyli według mnie z pełną wyraźną intencją, a nie w kategorii koleżeńskiej znajomości. Brzmi znajomo? Myślę, że tak bo większość z nas przerabiało ten schemat.

Zapraszam zatem do przeczytania ciekawej rozmowy z Aśką i jej spostrzeżeń w tym temacie. Obrazków jest całkiem sporo więc warto odświeżyć aby się wszystkie na pewno doładowały.

  1. kk1

kk2

kk3

kk4

kk5

kk6

kk7

kk8

kk9

10kk10

11kk11

12kk12

13kk13

14kk14

15kk15

16kk16

17kk17

18kk18

19kk19

20kk20

21kk21

22kk22

23kk23

24kk24

25kk25

26kk26

27kk27

28kk28

29kk29

30kk30

31kk31

 

U podstaw jest działanie faceta, sam wiem jak to jest ciężko skonfrontować siebie z nową sytuacją, ale nie ma innego wyjścia. Jak się nie uda to skóra zgrubieje. Rozumiem też okoliczności, gdy jest to większe, stałe grono. To często cięższe warunki  niż na ulicy, gdyż jak coś nie wyjdzie to może być trochę dziwnie. Nieznane sobie osoby odejdą i mało prawdopodobne, że się spotkają. Plusem jednak pracy czy szkoły, jest możliwość obserwacji kogoś w różnych sytuacjach, w lepszych czy trudniejszych momentach. Jestem ciekaw waszych przemyśleń.

3 myśli nt. „Złudne nadzieje kobiet

  1. prz

    Niestety też cierpie na bierność, ale cięzko mi się przełamać, bo właściwie zawsze odkładałem to na pózniej, później i zamiast nabierać doświadczenie i “grubnięć” stoję w miejscu i czuję się jak 12 latek. Dzisiaj wróciłem sobie z bardzo przytulnego pubo/klubu w którym było mnóstwo fajnych dziewcznym, które tylko czekają na to by któryś podbił, a kończy się na spojrzeniach i tańcach samych pod djką. Jestem raczej typem z poniżej średniej atrakcyjności, ale mimo to dostawałem ewidentne oznaki zainteresowania od fajnych kobiet, ale jak w pierwszym zdaniu, nic z tego nie wynikało, nie rozwijało się, a ich zainteresowanie z czasem zanika, a ja nadal sam. Właściwie to mogę się utożsamiać z Tobą autorze, bo sam mam techniczny umysł i dosyć często mam problemy z rozmową tylko, ze nic w tym kierunku nie robię i to jest najgorsze, poza tym wydaje mi się, że bardzo szybko poddaję i czuję, że jestem marny, choć nieliczne kobiety z którymi mogę na luzie, przyjemnością i lekkością mówią, że jestem swietnym gościem i dziwią się dlaczego jestem sam. Wszystkie teksty , poradniki itp nie zmienią nic jeśli się nie chce tego stanu rzeczy zmienić i tak raczej jest ze mna.

    Pzdr

    Odpowiedz
  2. Borowy

    Ja zawsze miałem/mam problem z grą słowną. Z kolei nie mam problemu z tym aby podejsc złapać za rękę, dotknąć, pocałować, zatańczyć 🙂 znacie jakieś sposoby na wyśrubowanie słownego flirtu na solidnym poziomie?

    Odpowiedz
    1. Kuba Autor wpisu

      jeśli ją znasz to można tak spontanicznie zagrać, natomiast nieznanej sobie kobiecie to naruszenie jej przestrzeni i cóż mogą być tego konsekwencje. Nic tak nie pomaga w ćwiczeniu filtru jak właśnie tinder aby się zabawnie podroczyć

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *